Restrykcyjne kryteria, kosztowna terapia. Jak zmieniać program terapeutyczny w leczeniu SM?

Aktualnie szansę na pokrycie znaczących kosztów podawania leków immunomodulacyjnych chorym na stwardnienie rozsiane (SM) mają niemal wyłącznie pacjenci w wieku od 18 do 40 lat i najwyżej przez trzy lata. Eksperci apelują o zniesienie ograniczeń w refundacji terapii SM i czekają na nowe wytyczne, nad którymi wciąż pracuje Ministerstwo Zdrowia.

Z danych NFZ wynika, że w ramach terapeutycznych programów zdrowotnych w naszym kraju leczeniem objętych jest 3,7 tys. chorych na stwardnienie rozsiane (SM). Według Anny Gryżewskiej, sekretarz generalnej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego (PTSR), jest to około 7-8 proc. chorych, podczas gdy w innych krajach europejskich - około 30-40 proc.

3 lata i koniec terapii
Sekretarz generalna PTSR w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl zwraca uwagę na istniejące w naszym kraju znaczne ograniczenia w dostępie do terapii SM lekami immunomodulacyjnymi (m.in. interferon). W pierwszej kolejności wymienia ograniczenie czasu terapii.

- We wszystkich krajach UE, nawet w takich jak Rumunia czy Węgry, pacjent, który z powodów medycznych kwalifikuje się do leczenia, może być poddawany terapii tak długo, jak to przynosi efekty - dopóki organizm reaguje pozytywnie na leki. Natomiast w Polsce obowiązuje limit czasu terapii - mówi nam Anna Gryżewska. Jak informuje, może ona trwać dwa lata, z możliwością przedłużenia tylko o rok. 

- Można sobie próbować wyobrazić, jak się czuje człowiek, który po dwóch latach obawia się, czy uda mu się przedłużyć leczenie, i jak się czuje pacjent po trzech latach, gdy okazuje się, że w ogóle nie będzie miał dostępu do terapii - komentuje Gryżewska.

Jej zdaniem ma to zarówno wymiar medyczny, związany z tym, że przestaje się przyjmować leki, jak i wymiar psychologiczny, ponieważ pacjent żyje w stresie, w przeświadczeniu, że za chwilę jego stan znacznie się pogorszy. - Rozstanie z leczeniem ludzie przeżywają bardzo ciężko - dodaje.

Poprawa powodem odmowy terapii
Jak tłumaczy nam Anna Gryżewska, poza ograniczeniem czasowym terapii, w Polsce obowiązują również restrykcyjne kryteria związane z uzyskaniem prawa do refundacji.

- Aby można było po trzech latach ponownie ubiegać się o refundację, trzeba u pacjenta stwierdzić pogorszenie stanu zdrowia. Tymczasem osobom przyjmującym leki nierzadko udaje się powstrzymać postępy choroby, co paradoksalnie eliminuje je z możliwości kontynuowania leczenia - mówi Anna Gryżewska. 

Kolejnym paradoksem związanym z kryteriami dostępu do refundacji są ograniczenia wiekowe. - Osoby po 40-tym roku życia, nawet jeżeli zachorowały na stwardnienie rozsiane w wieku 39 czy 40 lat i mają szanse na skuteczne leczenie, posiadają znikome możliwości uzyskania refundacji terapii - informuje sekretarz PTSR. - Oznacza to, że w naszym kraju dyskryminujemy ludzi ze względu na wiek - twierdzi.

Zwraca również uwagę na istnienie dolnej granicy dostępu do leczenia, ustawionej, np. w przypadku interferonu, na 18 roku życia. Nieletni pacjenci nie mogą być więc włączani do leczenia w ramach terapeutycznego programu zdrowotnego SM prowadzonego przez NFZ.

- Dzieci są przyjmowane w innym trybie kontraktowania, co ogranicza dostęp do leczenia, ze względu na związane z tym przedłużające się procedury - uważa Anna Gryżewska. Przypomina, że stwardnienie rozsiane niekiedy diagnozowane jest nawet u kilkumiesięcznych dzieci.

Mało kogo stać na leczenie
Problem z terapią SM lekami  immunomodulacyjnymi, takimi jak np. interferon, polega m.in. na ogromnych kosztach leczenia. Jak mówi nam Anna Gryżewska, koszty terapii to około 2-3 tys. zł miesięcznie. - W naszym kraju niewiele osób na to stać - dodaje.

Z danych NFZ wynika, że nakłady na leczenie chorych z SM, których w ramach terapeutycznych programów zdrowotnych było 2,8 tys. osób w 2008 roku, wyniosły ponad 73,6 mln zł. W 2009 roku liczba pacjentów objętych refundacją wzrosła do 3,7 tys., a koszty leczenia ze strony NFZ przekroczyły  poziom 109 mln zł. Z danych za trzeci kwartał 2010 roku, udostępnionych nam przez Fundusz wynika, że liczba pacjentów z refundacją utrzymała się na poziomie 3,7 tys. osób.

- Podane koszty nie odzwierciedlają całości nakładów finansowych ponoszonych przez płatnika na świadczenia związane z SM. Jest to tylko leczenie w ramach terapeutycznych programów zdrowotnych - podkreśla w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Agnieszka Długokęcka z biura prasowego centrali NFZ.

Zdaniem Anny Gryżewskiej ogromne koszty terapii z jednej strony wpływają na duże zapotrzebowanie na jej refundację, a z drugiej strony mogą być powodem opóźniania się prac nad zmianą zasad refundacji. Jednocześnie podkreśla, że obowiązujące obecnie ograniczenia nie mają uzasadnienia medycznego.

Agnieszka Długokęcka wyjaśnia nam, że płatnik stosuje się po prostu do wytycznych zawartych w rozporządzeniu ministra zdrowia z 11 stycznia 2010 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 5, poz. 29, z późn. zm.). Ewentualna zmiana zasad refundacji musiałaby zatem wypłynąć z resortu.

Czekając na decyzje
Jak informuje nas Anna Gryżewska, PTSR już w czerwcu 2010 roku złożyło do Ministerstwa Zdrowia oficjalny "wniosek w sprawie zmiany poziomu lub sposobu finansowania świadczenia gwarantowanego lub warunków jego realizacji”, tzw. poprawkę do programu terapeutycznego. W ramach złożonej poprawki wnioskuje o zniesienie kryterium wieku w dostępie do programu terapeutycznego oraz zniesienie ograniczenia czasu trwania terapii.

Wniosek PTSR wysłany do resortu uzyskał poparcie m.in. konsultanta krajowego w dziedzinie neurologii prof. Danuty Ryglewicz oraz konsultanta krajowego w dziedzinie neurologii dziecięcej prof. Sergiusza Jóźwiaka.

- Dostajemy informacje z ministerstwa, że prace nad poprawką trwają, jednak od czerwca nie ma żadnych konretnych decyzji w tej sprawie - mówi nam Anna Gryżewska. - Nie wiem, dlaczego to trwa tak długo, mimo zapewnień, że zmiany cieszą się poparciem resortu - dodaje. 

Ministerstwo Zdrowia: prace trwają
Z pytaniem o reakcję na wniosek PTSR i możliwość zmiany zasad refundacji leczenia stwardnienia rozsianego zwróciliśmy się do Ministerstwa Zdrowia.

Piotr Olechno, rzecznik resortu, poinformował nas, że obecnie obowiązujący opis terapeutycznego programu zdrowotnego "Leczenie stwardnienia rozsianego’’ z rozporządzenia ministra zdrowia z 11 stycznia 2010 roku powstał w oparciu o obowiązujący przed rokiem 2010 opis programu zdrowotnego finansowanego przez NFZ. - Powyższy zakres uzyskał pozytywną opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych - dodał Piotr Olechno.

Przyznał, że obecnie w ministerstwie trwają prace nad zmianą zapisów programu zdrowotnego związanego z terapią SM, które powstają na wniosek konsultanta krajowego w dziedzinie neurologii - prof. Danuty Ryglewicz. Rzecznik nie podał ewentualnego terminu rozpatrzenia wniosku.

Według rzecznika Ministerstwa Zdrowia jedną z proponowanych zmian w opisie programu jest zniesienie ograniczenia czasu trwania leczenia do 36 miesięcy. Jak poinformował, zgodnie z nowymi założeniami opisu programu istnieje możliwość przedłużenia czasu leczenia choremu maksymalnie do 60 miesięcy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH