Ministerstwo Zdrowia nie będzie prowadziło rejestru i kontroli kobiet w ciąży - powiedział w piątek PAP rzecznik tego resortu, Jakub Gołąb.

Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała w czwartek (11 września), że zamierza podjąć działania mające na celu ograniczenie podziemia aborcyjnego w Polsce. Ta zapowiedź wywołała dyskusję w mediach. Pojawiły się informacje, że resort zdrowia ma rejestrować wszystkie kobiety w ciąży i składać doniesienia do prokuratury w przypadku podejrzeń o możliwości dokonania przez nie aborcji.

Gołąb podkreślił, że jest to dziennikarska nadinterpretacja planów minister zdrowia. - Departament matki i dziecka, który ma powstać, zajmie się ogólną opieką zdrowotną nad dziećmi i kobietami w ciąży. Ma ułatwiać im, szczególnie uboższym, dostęp do badań profilaktycznych, a tym samym zrealizować konstytucyjny obowiązek - powiedział rzecznik.

Zaznaczył, że nie będzie rejestru kobiet w ciąży, a gromadzone będą wyłącznie dane ciężarnych, które dobrowolnie przystąpią do programu umożliwiającego m.in. dostęp do opieki medycznej.

W czwartek Kopacz mówiła dziennikarzom, iż obecnie trwają prace na programem opieki nad kobietami w ciąży. Panie, które zgodzą się do niego przystąpić, będą mogły liczyć m.in. na częste specjalistyczne badania, a także skrócenie czasu oczekiwania na wizytę u lekarza. Resort chce prowadzić kampanię promującą program. Dane kobiet ciężarnych będą zarejestrowane, tak aby lekarze i pielęgniarki mogli utrzymywać z nimi kontakt.

- Jeśli kobieta uczestnicząca w programie nie będzie zgłaszać się na badania, to będzie sygnał, że coś może być nie tak. Zadaniem położnej będzie do niej dotrzeć - podkreślała Kopacz.

Mówiła też, że departament matki i dziecka będzie zajmował się również kontrolą pojawiających się w prasie ogłoszeń o możliwości dokonania nielegalnej aborcji.

W Polsce, w myśl obecnie obowiązujących (od 1993 r.) przepisów, aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (w obu przypadkach do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej) lub gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu.

Od 1996 r., po nowelizacji, ustawa dopuszczała przerywanie ciąży również, gdy kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej; jednak w 1997 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że jest to niezgodne z ustawą zasadniczą, ponieważ narusza w ten sposób gwarancje konstytucyjne dla życia ludzkiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH