Centralne Biuro Antykorupcyjne interesowało się komercjalizacją szpitali na Dolnym Śląsku. Agenci prześwietlali samorządy, które chcą przekształcić posiadane przez siebie placówki. Zdaniem Ministerstwa Zdrowia chciano je zniechęcić do przeprowadzenia reformy.
– Szpitale próbowano w ten sposób zniechęcić do reformy – mówi Gazecie Wyborczej wiceminister zdrowia Jakub Szulc.
Agenci CBA do dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego pierwszy raz przyszli pod koniec 2008 roku. – Powiedzieli, że chcą poznać plany dotyczące zmian własnościowych w podległych samorządowi placówkach – opowiada Jarosław Maroszek, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego.
W planach samorząd miał skorzystanie z tzw. planu B. W kwietniu i maju agenci CBA byli w urzędzie marszałkowskim jeszcze kilka razy.
– Pytali, ile pieniędzy musimy oddać ZUS-owi, a ile długów mamy wobec prywatnych firm. Chcieli wiedzieć, o jakie firmy chodzi, i czy są wśród nich takie, które zajmują się windykacją – mówi Maroszek.
Po ogłoszeniu założeń planu B, CBA zażądało od Ministerstwa Zdrowia listy zainteresowanych nim szpitali. Agencja powoływała się na tzw. tarczę antykorupcyjną – rządowy program umożliwiający prześwietlanie osób i firm zaangażowanych w prywatyzację lub zamówienia publiczne.
Ministerstwo odmówiło. Stwierdziło, że plan B nie ma związku z prywatyzacją i CBA nie powinno się nim interesować.
– Nie ma powodu, żeby w procesie przekształceń szpitali szukać korupcji, ponieważ na żadnym etapie nikt nikomu niczego nie sprzedaje. Nadal jedynym właścicielem pozostaje samorząd – tłumaczy wiceminister zdrowia Jakub Szulc. Resort o swojej decyzji zawiadomił premiera.
Szulc uważa, że działania CBA wokół komercjalizacji to polityczna gra CBA: – Chcąc zniechęcić szpitale do przekształceń, wybrano najlepszy z możliwych sposobów: zastraszanie władz samorządowych.
Gazeta Wyborcza zapytała CBA, dlaczego interesuje się dolnośląskimi szpitalami. – Prowadzimy czynności analityczno-informacyjne. Wyniki tych czynności mogą stanowić podstawę do przeprowadzenia kontroli – stwierdziło lakonicznie biuro prasowe instytucji.
Przeciwko przekształceniom dolnośląskich szpitali protestują samorządowcy z PiS. Wsparła ich posłanka PiS Beata Kempa, która o tym, co się dzieje na Dolnym Śląsku, zawiadomiła prokuratora generalnego i ABW.
Czytaj więcej: przekształcenie | przekształcenia własnościowe | Centralne Biuro Antykorupcyjne | Jakub Szulc | plan B
Jesień: gminy szczepią (za darmo) seniorów