Z raportu dr hab. Cezarego Pakulskiego, zachodniopomorskiego konsultanta wojewódzkiego ds. ratownictwa medycznego wynika, że zakontraktowane przez Fundusz karetki zarabiają podwójnie na kursach. Wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz zwraca uwagę, że jeśli istotnie tak jest, oznacza to tylko tyle, że w pogotowiu nie potraktowano poważnie zaleceń po kontroli sprzed roku.

Konsultant pisze m.in., że karetkami opłaconymi przez NFZ, które powinny stać w stacjach i czekać na wezwanie do ratowania chorego, pogotowie realizuje tzw. kursy komercyjne, inaczej mówiąc, zarabia po raz drugi. Na przykład na zlecenie lekarzy rodzinnych karetka jedzie stwierdzić zgon lub do komisariatu policji pobrać zatrzymanemu krew.

Cezary Pakulski wyłapał konkretne, podwójnie opłacone kursy. „Transportowanie chorego ze świeżym zawałem mięśnia sercowego w stanie bezpośredniego zagrożenia życia karetką systemu S, opłaconą już za tzw. dobogotowość przez NFZ, za dodatkowe 420 zł zdecydowanie bulwersuje” - czytamy w raporcie.

Konsultant wykazuje, że pogotowie wymusza od szpitali pieniądze dowożąc pacjentów, którymi lecznice nie mogą się zająć, ponieważ nie mają niezbędnego oddziału. W takiej sytuacji muszą transportować chorego - na swój koszt - karetkami pogotowia do innej placówki. Dr Pakulski podaje m.in. przykład pacjenta z otwartym złamaniem dowiezionego do Dębna, gdzie nie ma ortopedii, i przewożonego stamtąd dalej. Konsultant twierdzi, że w ten sposób wożeni byli nawet zawałowcy.

Dr Pakulski zwraca uwagę, że po ubiegłorocznej kontroli wojewody, zamiast zastosować do zaleceń, pogotowie zlikwidowało szczegółowe karty pojazdu. Obecnie kierowcy wpisują tylko stan licznika na początek i koniec dyżuru, co utrudnia doszukanie się ukrytego kursu.

Dr Cezary Pakulski od dawna walczy o kontrolę w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Zagroził nawet dymisją i zapowiedział opublikowanie raportu. Wojewoda, marszałek i NFZ powołali wówczas wspólną komisję, w celu skontrolowania stacji. Komisja zakończyła już prace, a wojewoda i marszałek mają ujawnić ich efekty w pierwszych dniach kwietnia.

– Zespół kontrolny musi się jednak ustosunkować do odpowiedzi pogotowia na postawione zarzuty – wyjaśnia wojewoda Marcin Zydorowicz. – Ponieważ na tę odpowiedź czekamy, prosiłem dr Pakulskiego, aby nie publikował do tego czasu raportu. Obecnie mam nadzieję, że konsultant zaproponuje nam program naprawczy. Wywalczyliśmy dodatkowe 20 mln zł dla ratownictwa medycznego, więc system powinien działać sprawnie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH