W miniony piątek (17 lipca) piątek w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym im.. Tytusa Chałubińskiego pielęgniarki strajkowały przez dwie godziny. Wcześniejsze negocjacje pomiędzy przedstawicielami związków zawodowych pielęgniarek i położnych a dyrekcją szpitala, z udziałem mediatora z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Żaden z postulatów płacowych
Protestujący zorganizowali więc referendum, w którym mają odpowiedzieć na pytanie - czy popierają akcję strajkową - włącznie ze strajkiem generalnym.
Głosy w referendum w radomskim szpitalu będzie można oddawać do północy w czwartek, a nie jak wcześniej zapowiadano - do środy. Biorą w nim udział oprócz pielęgniarek pozostali pracownicy szpitala.
Pielęgniarki domagają się także m.in. wprowadzenia taryfikatora, siatki płac i norm zatrudnienia. Dyrektor szpitala Andrzej Pawluczyk stwierdził, że podwyżki nie wchodzą w grę, gdyż szpital nie ma na nie pieniędzy. Według niego lecznica ponosi straty rzędu miliona złotych miesięcznie, a na podwyżki potrzebowałby dodatkowo 500 tys. zł.
Czytaj więcej: Andrzej Pawluczyk | protest pielęgniarek | Radomski Szpital Specjalistyczny im. dr Tytusa Chałubińskiego | referendum w sprawie strajku
Lubelskie: pierwsze szpitale zaczynają się ubezpieczać