Salowe z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, które od 1 lipca przeszły do prywatnej firmy, skarżą się na pracodawcę do inspekcji pracy. Chodzi m.in. o zmiany w grafiku pracy, brak sprzętu i brak... pensji. Niektóre z nich za lipiec dostały tylko część pieniędzy, inne - żadnych.
Wszystkie salowe, dla których pracodawcą był szpital, od 1 lipca zostały przejęte przez Spółdzielnię Inwalidów "Naprzód", która wygrała przetarg na sprzątanie w radomskim WSS - informuje Gazeta Wyborcza.
Przez rok miały pracować na dotychczasowych zasadach i z takimi samymi pensjami. Jednak - zdaniem salowych - nowy pracodawca od początku stosuje wobec nich mobbing. W lipcu odmówił im udzielenia zaplanowanych urlopów. Obecnie kobiety obawiają się, że nie zapłaci im także za nadgodziny.
Salowe poinformowały dyrekcję szpitala, że złożyły skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Oprócz sprawy pensji poruszyły w niej również kwestię braku sprzętu do sprzątania (jak twierdzą, firma "Naprzód" go nie zapewniła), kierowania pracowników z orzeczonymi grupami inwalidzkimi do prac dla nich nieodpowiednich oraz braku dokumentów poświadczających zatrudnienie u nowego pracodawcy.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Radomiu | salowe
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum