Radom: organiczali pacjentom dostęp do toalety

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta skontrolowało Samodzielny Wojewódzki Publiczny Zespół Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej im. dr Barbary Borzym w Radomiu. Kontrola ujawniła wiele nieprawidłowości, zaprzecza im dyrekcja placówki, jednak deklaruje dostosowanie się do zaleceń pokontrolnych.

W wyniku kontroli, jak informuje w raporcie RPP, stwierdzono m.in, że na oddziale psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży mają miejsce ograniczenia w korzystaniu z łazienki. Z relacji pacjentów wynika, że kąpiel odbywa się tylko w wyznaczone dni tygodnia. Ograniczony jest także dostęp do toalet, które otwierane są w wyznaczonych porach przez salową, a pacjenci angażowani są w prace porządkowe i sanitarne na terenie oddziału.

RPP zwróciła w raporcie także uwagę na zły stan pomieszczeń sanitarnych: ''brudne, niedomyty miski ustępowe, umywalki, posadzki, brak dozowników na mydło w płynie oraz ręczników papierowych.'' A także na ograniczenia w kontaktach z bliskimi, wizyty bowiem odbywają się w obecności personelu. Brak możliwości kontaktu telefonicznego, kontaktu z RPP oraz brak możliwości korzystania z grupowych wyjść na teren szpitala oraz brak programów zajęć terapeutycznych.

Redakcji portalu rynekzdrowia.pl nie udało się porozmawiać w tej sprawie z Włodzimierzem Guzowskim, dyrektorem placówki, gdyż jak się dowiedzieliśmy, obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. Natomiast Hubert Zalewski, rzecznik praw pacjenta szpitala psychiatrycznego w radomskiej placówce odesłał nas do listu, jaki Włodzimierz Guzowski wystosował do RPP, który dotępny jest na stronie internetowej rzecznika.

A czytamy w nim, że system korzystania z sanitariatów został opracowany po to aby nie stanowił zagrożenia dla samych pacjentów szpitala, jaki całego personelu. Dyrektor zaznacza jednak, że w wyniku kontroli RPP ''odstąpiono od stosowania ograniczeń w dostępie do łazienki (harmonogram kąpieli), ale nie można ze względów bezpieczeństwa i opieki odstąpić od zamykania łazienek zapewniając zgłoszenie potrzeby kąpieli pracownikowi oddziału.''

Dyrektor zaprzecza natomiast, jakoby prace porządkowe wykonywane przez pacjentów miały na celu przysporzenie ekonomicznych korzyści szpitalowi. Do ich wykonywania zgłaszali się dobrowolnie ochotnicy, a służyły one celom wychowawczym.

Guzowski wyjaśnił także, że szpital nie ograniczał kontaktów z bliskimi, a personel był obecny wyłącznie wtedy, gdy prosił o to opiekun. Dodał też, że brak mydła w dozownikach to wynik trudnej sytuacji materialnej szpitala oraz tego, że pacjenci nie dbają o porządek, zdarza sie, że niszczą artykuły higieniczne lub je spożywają.

W piśmie czytamy, iż telefon, który do tej pory znajdował się w dyżurce pielęgniarek, został przeniesiony na korytarz, co ma ułatwić pacjentom korzystanie z niego oraz zapowiedział uzupełnienie programów terapeutycznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH