Do środy (22 lipca) w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym potrwa referendum strajkowe, w którym pielęgniarki zdecydują, czy podejmą strajk - poinformowała przewodnicząca szpitalnego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Anna Trzaszczka.
Dodała, że siostry są bardzo zdeterminowane i najprawdopodobniej w połowie tygodnia zapadnie decyzja o akcji strajkowej.
W piątek (17 lipca) w radomskim szpitalu przy ul. Tochtermana pielęgniarki strajkowały przez dwie godziny. Wcześniejsze negocjacje pomiędzy przedstawicielami związków zawodowych pielęgniarek i położnych a dyrekcją szpitala, z udziałem mediatora z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Żaden z postulatów płacowych - m.in. podwyżki średnio o 600 zł brutto dla każdej pielęgniarki - nie został spełniony.
Dyrektor szpitala Andrzej Pawluczyk stwierdził, że podwyżki nie wchodzą w grę, gdyż szpital nie ma na nie pieniędzy. Według niego lecznica ponosi straty rzędu miliona złotych miesięcznie, a na podwyżki potrzebowałby dodatkowo 500 tys. zł.
Pielęgniarki domagają się także m.in. wprowadzenia taryfikatora, siatki płac i norm zatrudnienia
Czytaj więcej: strajk | Andrzej Pawluczyk | protest pielęgniarek | strajk pielęgniarek | Radomski Szpital Specjalistyczny im. dr Tytusa Chałubińskiego | referendum w sprawie strajku | Anna Trzaszczka
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum