Radom: błąd w ofercie i hospicjum bez kontraktu

Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu od 1 stycznia nie ma już kontraktu z NFZ. Działająca od 9 lat placówka odwoływała się od tej decyzji nawet do prezesa Funduszu. Ten ostatni zlecił rozpatrzenie odwołania temu, kto ją wydał, czyli oddziałowi wojewódzkiemu NFZ. W ubiegłym tygodniu hospicjum otrzymało ostateczną odpowiedź - negatywną.

- Naszą ofertę w konkursie odrzucono z powodu zaproponowanej przez nas ceny oraz dlatego, że do formularza została wpisana zbyt mała ilość godzin pracy naszego hospicyjnego lekarza - mówi portalowi rynekzdrowia.pl ks. Marek Kujawski, założyciel hospicjum.

Dodaje, że w ostatnim uzasadnieniu decyzji Funduszu dodano też inne argumenty z ostatnich lat, mimo iż wcześniej Fundusz nie zgłaszał żadnych obiekcji dotyczących funkcjonowania hospicjum. A wszystko po to - stwierdza ks. Kujawski - aby uzasadnić rację urzędników, nie uwzględniając potrzeb cierpiących i umierających.

Jak mówi ks Kujawski, hospicjum jest na granicy wytrzymałości. Do tej pory praca w nim opierała się przede wszystkim na wolontariacie, a środki uzyskiwane od NFZ przeznaczane były w głównej mierze na leki, pampersy i sprzęt. Teraz na to zabraknie pieniędzy.

- W nowoczesny sposób pomagamy chorym na Mazowszu już od dziewięciu lat. Okazuje się, że to nie jest istotne dla Funduszu. Dla urzędników są istotne "słupki" i to, gdzie mogą zaoszczędzić pieniądze. Trudno im zarzucić, że nie działają zgodnie z literą prawa, ale znacznie ważniejszą sprawą jest nie jego litera a duch - intencje, jakie kierowały ustawodawcą - mówi z goryczą ks. Kujawski.

Sprawą istotną dla dalszej działalności hospicjum, w takiej jak dotychczas formie, jest otrzymanie wsparcia - może od jakiegoś sponsora, który rozumie potrzeby ludzi cierpiących i umierających. Jak podkreśla ks Kujawski, środowisko radomskie jest jednak pod tym względem... trudne.

- Mimo że w regionie radomskim jest około 700 lekarzy, to od ośmiu lat nie udało nam się pozyskać żadnego. Mamy lekarzy z Małopolski, ze Śląska, którzy przyjeżdżają do nas i nie biorą za pomoc chorym ani złotówki, natomiast z Radomia i okolic nie zgłosił się nikt... - dodaje ks. Kujawski. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH