Radioterapia onkologiczna - ryzykowny biznes czy pewna inwestycja?

W ostatnich miesiącach otwiera się wiele zakładów radioterapii, co może wskazywać na dynamiczny rozwój tego rynku. Część projektów to inicjatywa prywatnych inwestorów. Tworzone ośrodki zwykle konkurują o kontrakt z już istniejącymi. Można zadać pytanie, czy nie dojdzie w ten sposób do nadpodaży świadczeń. Specjaliści jednak oceniają, że w Polsce nadal mamy niedobór aparatury radioterapeutycznej.

Przykładowo w lipcu br. dyrekcja Szpitala Klinicznego nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (SUM) w Katowicach zapowiedziała, że 1 października br. uruchomiony zostanie tam nowy ośrodek radioterapii. Na Śląsku działa Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej Curie, Oddział Gliwicach.

W samych Katowicach istnieje też Szpital im. Stanisława Leszczyńskiego, w którym funkcjonuje Zakład Radioterapii. W sierpniu br. rozpoczął się kolejny etap budowy Centrum Radioterapii Amethyst w Krakowie. Trwa instalacja akceleratorów liniowych. Uruchomienie Centrum planowane jest na koniec 2013 roku.

Na ten trend zwrócił uwagę Marcin Pakulski, zastępca prezesa NFZ, który podczas majowego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach zastrzegł, że ochrony zdrowia nie można porównywać z typowym rynkiem, na którym dominują zasady rządzące podażą i popytem.

Jak wykorzystać potencjał
- Wydaje się, że dochodzimy do momentu, w którym trzeba zacząć poważnie rozmawiać o wprowadzeniu pewnych regulacji w tym obszarze - przyznał, podając przykład:

- Nie zgadzam się z opinią, że radioterapia jest formą profilaktyki zachorowań na nowotwory, a taki pogląd bywa ostatnio przy różnych okazjach formułowany, by uzasadniać tworzenie kolejnych pracowni radioterapii. Z punktu widzenia systemu - w tym wydawania środków publicznych, m.in. unijnych - nie wydaje się do końca rozsądne, aby w sposób nieskoordynowany podejmować bardzo kosztowne przedsięwzięcia inwestycyjne w zakresie radioterapii.

Trzeba bowiem zadać sobie pytanie - czy będziemy w stanie wykorzystać ten potencjał?

- Z drugiej strony bardzo rzadko ktoś przed zainwestowaniem w nową placówkę zwraca się do NFZ z pytaniem, czy Fundusz widzi obszary szczególnie deficytowe na mapie świadczeń lub jakie są możliwości płatnika dotyczące kontraktowania określonych usług - dodał Marcin Pakulski.

Póki co diametralnych zmian na radioterapeutycznej mapie Polski nie widać:

- Obserwując liczbę zawartych na przestrzeni lat 2010 - 2013 umów nie widać lawinowego przyrostu ośrodków radioterapii. Także rozmieszczenie tych ośrodków jest równomierne - w każdym województwie jest 1-2 ośrodków, a na Mazowszu i Śląsku 3-5. Biorąc po uwagę, że kilka lat wcześniej zawarte zostały umowy wieloletnie, które w większości wygasają z końcem tego roku, być może powstały jakieś inwestycje w tym zakresie, ale będzie to widoczne dla Funduszu przy kontraktowanie jesienią - komentuje aktualne dane rzecznik Funduszu, Andrzej Troszyński.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH