Poprzedni zarząd województwa śląskiego chciał oddać Górnośląski Ośrodek Rehabilitacji Dzieci w Rabce Małopolsce, bo nie było pieniędzy ani pomysłu na modernizację. Rabka dla Śląska została jednak uratowana, bo może być dochodowym przedsięwzięciem.

Wicemarszałek województwa śląskiego Mariusz Kleszczewski wyjaśnia, że środki finansowe, które miały być przeznaczone na likwidację ośrodka, kiedy zapadła decyzja o jego przekazaniu Małopolsce, zostały wykorzystane na remonty. Kosztem pięciu milionów stworzono w Rabce oddział dla matek z dziećmi z małymi dwuosobowymi salami. Prace zostaną ostatecznie zakończone w połowie 2010 roku.

3,5 mln złotych udało się zdobyć ze sprzedaży budynków zbędnych dla bazy sanatoryjnej.

Dyrektor Ośrodka Jan Pyka chce, by specjalizował się on w leczeniu wad postawy i otyłości u dzieci. W planach ma też stworzenie SPA dla matek, przyjeżdżających z dziećmi na kurację. W przyszłym roku ruszą też turnusy lecznicze dla dorosłych.

Zmian jest znacznie więcej. Ośrodek poddano restrukturyzacji. Z ponad 300 pracowników zostało 180. Poczyniono spore oszczędności na likwidacji pralni i laboratorium oraz zleceniu tych usług firmom zewnętrznym. Dyrektor Pyka wyznaje, że choć ma świadomość, iż minęły czasy, kiedy rocznie przyjeżdżało do Rabki po kilka tysięcy dzieci, to chce przystosować bazę do przyjmowania miesięcznie 180 dzieci.

Jak zapewnia wicemarszałek Mariusz Kleszczewski, zarząd województwa dziś już widzi, że opłacało się zainwestować w restrukturyzację placówki, a decyzja nie przekazywania jej Małopolsce za przysłowiową złotówkę opłaciła się.

Warto tu przypomnieć, że Górnośląski Ośrodek Rehabilitacji Dzieci w Rabce wybudowano dzięki społecznej zbiórce mieszkańców regionu, szczególnie górników i hutników.

Ziemię pod budowę sanatorium kupiono w 1924 roku, a pierwsze parcele pod budowę Zakładu Sanatoryjno-Kolonijnego dla dzieci śląskich zagrożonych gruźlicą zakupił od rodziny Kadenów pełnomocnik Polskiego Czerwonego Krzyża dla okręgu śląsko-dąbrowskiego. Po wojnie z inicjatywy lekarza neurologa dr. Adama Szebesty, którego imieniem nazwano ośrodek, podjęto budowę nowego sanatorium. Nad rozbudową obiektu czuwał najpierw wicewojewoda, a potem wojewoda generał Jerzy Ziętek. Teraz trwają prace nad stworzeniem nieźle prosperującej placówki, przynoszącej zyski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH