Szpital Specjalistyczny w Puławach będzie musiał zamknąć najbardziej niedochodowe oddziały, jeżeli zostanie zmuszony do podpisania kontraktu z NFZ w takie formie jak jest proponowana dotychczas.

Placówka nie otrzymała dotychczas ok. 16 mln zł za nadwykonania, a jak podaje Dziennik Wschodni, proponowany przez NFZ kontrakt na przyszły rok ma być 5 mln niższy niż dotychczasowy.

Według kierownictwa placówki pieniędzy z kontraktu zaproponowanego przez NFZ starczyłoby tylko do lutego. Gdyby doszło do podpisania kontraktu, to pensje pracowników szpitala uległyby obniżce. Możliwe byłoby także zwolnienie 30 proc. zatrudnionych i zamknięcie 6 z 20 oddziałów.

– Byłyby to odziały z najgorszym wynikiem ekonomicznym, czyli oddział intensywnej terapii, neurologiczny, kardiologiczny, otolaryngologiczny, chirurgia dziecięca i ginekologiczny – mówi Waldemar Gardias, zastępca dyrektora ds. lecznictwa puławskiego szpitala. – Następny w kolejce jest oddział wewnętrzny.

Sytuacją szpitala zaniepokojeni są mieszkańcy Puław, którzy rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją dotyczącą obrony szpitala.

Petycje to jeden z pomysłów reaktywowanego Społecznego Komitetu Obrony Szpitala.

Radni powiatowi natomiast wysłali pismo do minister zdrowia Ewa Kopacz i prezesa NFZ, Jacka Paszkiewicza, w którym domagają się kontraktu na poziomie dwukrotnej wartości świadczeń wykonanych w I półroczu tego roku oraz apelują o zapłatę za nadwykonania.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH