Przemyśl: nie chcą oddać dyspozytorni pogotowia - pytają o kryteria

W związku z reformą systemu ratownictwa medycznego na Podkarpaciu z ponad 20 centrów powiadamiania ratunkowego, skąd do chorych kierowane są karetki, mają pozostać jedynie 4. Przeciw planowanej likwidacji takiego stanowiska w Przemyślu występują lokalni samorządowcy mieszkańcy oraz ratownicy medyczni.

Docelowo dyspozytornie medyczne będą w w Rzeszowie, Krośnie, Sanoku i Mielcu. Jak zapewnił nas Piotr Skworzec, dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego nie zmienia się natomiast liczba zespołów operacyjnych.

- Dzisiaj nie można mówić jeszcze o likwidacji jakiejkolwiek dyspozytorni. Reorganizacja systemu będzie wprowadzana sukcesywnie i jestem przekonany, że w nowym kształcie zacznie funkcjonować nie wcześniej niż za 1,5 - 2 lata - mówi Skworzec.

Jak wyjaśnia nasz rozmówca w czasie przejścia ze starego do nowego systemu będzie prowadzony monitoring pracy dysponentów karetek i prawidłowość działania ratownictwa. Początkowo będą też współdziałały dotąd istniejące punkty dysponentów zespołów ratownictwa medycznego z tymi, które docelowo mają w całości kierować systemem. Na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze mowy o likwidacji jakiegokolwiek stanowiska w tym zakresie.

- Jeżeli na na którymś etapie zauważymy, że reorganizacja systemu według wstępnego planu nie funkcjonuje tak jak powinna, to będzie to na bieżąco usprawniane. Może się więc okazać, że docelowo w naszym regionie będzie funkcjonowało więcej dyspozytorni niż to wstępnie założono - podkreśla dyrektor.

Dodaje: - Reorganizacja systemu ratownictwa to pomysł MSWiA oraz Ministerstwa Zdrowia, a nie wojewody podkarpackiego. Samorząd jest zaś zobowiązany do realizacji tego zadania. Region Podkarpacki z planowanymi czterema dyspozytorniami jest i tak w lepszej sytuacji niż np. Małopolska, Wielkopolska, które będą miały po 2 dyspozytornie i świętokrzyskie i opolskie - w których będzie tylko po 1 dyspozytorni.

- My nie występujemy przeciwko reformie systemu ratownictwa - mówi portalowi rynekzdrowia pl Marek Janowski, przewodniczący zarządu regionu podkarpackiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.

- Zdajemy sobie sprawę z konieczności usprawnienia funkcjonowania tego systemu i konieczności zmian z jakimi wiąże się jego wdrożenie. Chcemy jednak poznać kryteria jakimi kierowano się przy wyborze lokalizacji dla konkretnych dyspozytorni. Biorąc bowiem pod uwagę urbanistyką, zagęszczenie ludności, fakt, że przez Przemyśl przebiegać będzie autostrada to wszystko przemawia za tym, że w tym mieście, a nie w mniejszym Sanoku powinno znajdować się takie stanowisko - tłumaczy Jankowski.

Kolejnym argumentem zdaniem naszego rozmówcy przemawiającym za Przemyślem jest fakt, że Sanok leży ok. 30 km od Krosna, w którym także ma działać taka dyspozytornia.

Dodaje: - Nie jest tajemnicą, że gro przedstawicieli samorządu wojewódzkiego jest mocno związanych z Sanokiem i można podejrzewać, że właśnie to przemawia na powyższy wybór lokalizacji dyspozytorni, a nie powody merytoryczne. Problem w tym, że skutki takiego działania odbiją się na funkcjonowaniu ratownictwa.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH