Pielęgniarki z Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu rozpoczęły 8 marca protest głodowy. Żądają realizacji porozumienia z 2008 r., zapewniającego pielęgniarkom podwyżki o 650 zł brutto.
Jak informuje Ewa Rygiel, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w przemyskim szpitalu, porozumienie z 2008 roku podpisał dyrektor Janusz Hamryszczak. Zobowiązał się w nim do podniesienia wynagrodzeń dla wszystkich, po zakończeniu restrukturyzacji szpitala.
- W październiku 2010 r. dyrektor powiedział w prasie , że restrukturyzacja została zakończona. Żądamy zatem realizacji zobowiązań - powiedziała Ewa Rygiel, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w tym szpitalu.
Jak dodała, podwyżki powinny otrzymać wszystkie grupy zawodowe. Wynagrodzenie pielęgniarek powinno wzrosnąć - w myśl porozumienia - o 650 zł brutto, czyli o ok. 20 proc. Rygiel nie podała natomiast, zasłaniając się tajemnicą, wysokości wzrostu wynagrodzeń innych pracowników.
Zdaniem Mariusza Zenowicza, zastępcy dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych szpitala, żądania pielęgniarek kosztowałoby szpital około 500 tys. zł miesięcznie. - Szpitala nie stać w tej chwili na podwyżki. Poza tym są jeszcze przecież inne grupy zawodowe, którym też trzeba byłoby podnieść wynagrodzenie - powiedział Zenowicz.
Głodujące pielęgniarki normalnie wykonują swoje obowiązki. Natomiast po zakończeniu dyżuru nie opuszczą budynku szpitala; będą nocować na miejscu.
Dyrektor poinformował, że 4 marca zwrócił się do pielęgniarek o przesunięcie protestu m.in. ze względu na nieobecność dyrektora naczelnego, który przebywa na zwolnieniu lekarskim (zarząd województwa chce odwołać go ze stanowiska), ale pielęgniarki nie zgodziły się.
W szpitalu pracuje 470 pielęgniarek i 51 położnych.
Czytaj więcej: protest pielęgniarek | Szpital Wojewódzki w Przemyślu | wynagrodzenia pielęgniarek | protest głodowy
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum