Skutki przekształceń
Mimo że najwięcej ubyło szpitali publicznych, nadal zachowują one pozycję dominującą pod względem liczby łóżek. To w nich jest połowa wszystkich miejsc dla pacjentów, podczas gdy w prywatnych „tylko” 12%.
Szpitale publiczne nadal też zatrudniają najwięcej pracowników (ok. 55% wszystkich zatrudnionych w szpitalach), podczas gdy prywatne 10%.
Można zatem stwierdzić, że do połowy bieżącej dekady prywatyzacja objęła raczej małe szpitale i kliniki.
Autorzy cytowanego opracowania podkreślają, że proces restrukturyzacji szpitali w Niemczech przyczynił się do promocji podnoszenia efektywności oraz komercjalizacji usług szpitalnych. Chociaż nie zrobiono pogłębionych analiz, to obecne symptomy i wskaźniki ekonomiczne wskazują, że prywatyzacja szpitali w Niemczech była głównym czynnikiem poprawiającym: bieżącą kondycję tego sektora, relacje na linii pracodawca-pracownicy oraz jakości usług.
Prognoza
Prawie wszystkie analizy niemieckiego sektora szpitalnego wskazują, że proces prywatyzacji będzie kontynuowany i obejmie większe kliniki. Według Allianz Group w 2020 roku udział szpitali prywatnych w rynku wzrośnie do 40%, ale inne dane wskazują nawet na 50%. Z kolei dane Wieselhuber & Partner Consultancy szacują udział prywatnych klinik uczelnianych w 2015 roku na 23%, z czego blisko 1/3 będzie zorganizowana w formie partnerstwa publiczno-prawnego.
Prywatyzacja nie przebiegała jednak bezboleśnie. Proces ten napotykał na sprzeciw pracowników służby zdrowia, którzy znaleźli też różnych sojuszników wśród udziałowców, liderów związków zawodowych, partii politycznych i organizacji społecznych.
Koalicje te starały się – w kilku przypadkach nie bez sukcesu – zastopować proces prywatyzacji. Przyszłość niemieckiego sektora szpitali jawi się zatem zarazem jako kontynuacja przekształceń, ale i dalszych zmagań sił politycznych.
Więcej o przekształceniach własnościowych szpitali – w najbliższym, marcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum