Przekładanie pieniędzy ze szpitalnego ryczałtu może skończyć się ich brakiem Jeśli jest potrzeba, a szwankuje opłacalność, to nie ma wyjścia - dyrektor szpitala musi utrzymać nierentowny oddział; FOT. PTWP

Likwidacja oddziału szpitalnego może być powodem wykreślenia placówki z tzw. sieci szpitali - Ministerstwo Zdrowia przestrzega dyrektorów, którzy opacznie zrozumieli deklaracje, że można dowolnie przesuwać pieniądze ze szpitalnego ryczałtu, a zatem zrezygnować również z udzielania pewnych świadczeń w ramach danego profilu.

Sieć szpitali i ich ryczałtowanie w oparciu o system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ) dają dyrektorom większą możliwość swobodnego dysponowania przyznanymi środkami finansowymi. Przesuwanie pieniędzy otrzymanych na podstawie kontraktów też było i jest możliwe, ale w praktyce dość trudne do przeprowadzania.

Jakie są w tym zakresie różnice w przypadku obu rodzajów finansowania?

Ręce związane kontraktem 
Zarządzający szpitalami, dla których źródłem finansowania jest kontrakt, mogą dokonać przesunięcia pieniędzy pomiędzy zakresami w ramach różnych rodzajów świadczeń po spełnieniu określonych warunków i po uzyskaniu zgody płatnika. Na przykład szpital, po zakończeniu danego kwartału, może zwrócić się do NFZ o przesunięcie środków, przy czym takiej operacji może podlegać nie więcej niż 20 proc. wartości kontraktu w danym zakresie.

"Strony umowy na wniosek świadczeniodawcy składany (…) po upływie kwartału kalendarzowego, dokonują zmian zawartych umów polegających na zwiększeniu kwoty zobowiązania ustalonej dla jednego lub kilku rodzajów świadczeń i jednoczesnym zmniejszeniu kwoty zobowiązania za ten kwartał ustalonej dla pozostałych rodzajów świadczeń" - wyjaśnia NFZ i zastrzega, że nie może to prowadzić do ”zwiększenia łącznej kwoty zobowiązania Narodowego Funduszu Zdrowia wobec świadczeniodawcy”.

Autorzy analizy "Przesunięcia środków finansowych w ramach umów - zapisy § 20, 21 i 43 OWU w praktyce" (Polski Przegląd Nauk o Zdrowiu 2/51/ 2017) przyznają, że ograniczenia wynikające z rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (OWU) ”w zakresie finansowym skutecznie wiążą ręce dyrektorom placówek, uniemożliwiając im dowolne dysponowanie kwotą kontraktu".

Wskazują, że "dowolność w zakresie przesuwania kwoty zobowiązania w ramach umów mogłaby doprowadzić do likwidacji danego rodzaju leczenia, kosztem wzmocnienia innego, co z punktu widzenia NFZ nie jest pożądanym rozwiązaniem".

- Dyrektorzy troszczą się o funkcjonowanie swoich placówek, o ich wyniki. Zadaniem płatnika jest natomiast stworzenie takich warunków, żeby pacjent miał gdzie się leczyć. Dlatego oddziały wojewódzkie NFZ przy zawieraniu umów muszą uwzględniać wymóg dostępności świadczeń na danym terenie, czego dyrektorzy nie muszą brać pod uwagę - jakiś czas temu w rozmowie z nami jasno wyraził różnicę w podejściu do kwestii przesunięć środków finansowych b. rzecznik Centrali NFZ.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH