Prywatny szpital też publiczny, czyli prywatyzacyjne lęki i mity

Część polityków od lat przekonuje Polaków, że prywatyzacja szpitali to złe rozwiązanie, które doprowadzi do pogorszenia udzielanych przez te podmioty usług medycznych i ograniczenia oferty leczniczej. Polski pacjent jest też przekonany, że w sprywatyzowanym szpitalu będzie musiał zapłacić za leczenie.

Czy rzeczywiście twierdzenia części polityków i specjalistów od ochrony zdrowia znalazły pokrycie w rzeczywistości?

W 2004 roku, czyli już 10 lat temu, sprywatyzowano Szpital św. Rocha w Ozimku (woj. opolskie). Przed prywatyzacją był to szpital powiatowy, którego sytuacja finansowa była tragiczna - miał 10 mln zł zadłużenia, co dwukrotnie przekraczało roczny przychód tej placówki.

Starosta opolski Henryk Lakwa, jako pierwszy starosta w kraju, w 2003 roku zdecydował się na zlikwidowanie publicznego szpitala powiatowego z zamiarem powierzenia zarządzania placówką prywatnemu podmiotowi.
Od 2004 roku szpital w Ozimku prowadzi EMC Instytut Medyczny.

Chwalą sobie
Postanowiliśmy sprawdzić, jak po latach decyzje o prywatyzacji oceniają ci, którzy są najbliżej mieszkańców Ozimka, czyli samorządowcy gminni.

- Przekształcenie szpitala w placówkę prywatną było bardzo dobrym posunięciem. Szpital cieszy się doskonałą opinią nie tylko mieszkańców gminy czy województwa. Pozyskał nowych pacjentów, rozwinął działalność, poszerzył ofertę leczniczą, zwiększył kontrakty z NFZ. Ale przede wszystkim podniesiony został standard usług: szpital wyremontowano, uzupełniono i zakupiono nowe wyposażenie, zatrudniono nowych specjalistów, wprowadzono nowe metody leczenia i organizacji pracy - mówi portalowi rynekzdrowia.pl. Barbara Durkalec, sekretarz Gminy Ozimek.

- Szpital znalazł kilka dziedzin, w których jest mocny, tj. procedury wysokospecjalistyczne: techniki endoskopowe i laparoskopowe. Inną mocną stroną Ozimka po prywatyzacji jest opieka długoterminowa nad dziećmi terminalnie chorymi. Obecnie na tym oddziale są leczone dzieci z całej południowo-zachodniej Polski. W miejsce zlikwidowanego oddziału ginekologii powstał Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. W szpitalu utworzono też oddział rehabilitacji z nastawieniem na wczesną rehabilitację neurologiczną. Dzisiaj placówka jest potentatem w tej dziedzinie - dodaje.

Przed przekształceniem, zdaniem sekretarz, szpital miał swoje czasy świetności, lecz przez ostatnie lata przed zmianami miał duże problemy finansowe, oferta lecznicza była uboższa.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH