Anna Kaczmarek, PAP/Rynek Zdrowia | 07-11-2008 11:54

Protest sióstr w (polskim) Lipsku

Już drugi dzień pielęgniarki ze Szpitala Powiatowego w Lipsku (woj. mazowieckie) biorą urlopy na żądanie. Wczoraj do pracy nie przyszło 56 sióstr, dziś sytuacja jest nieco lepsza

Mimo, takich braków personelu pielęgniarskiego nie jest zagrożone bezpieczeństwo pacjentów.

- Sytuacja jest trudna, ale na chwilę obecną zapewniamy pacjentom bezpieczeństwo. Nie wstrzymaliśmy wszystkich przyjęć pacjentów – mówi nam dyrektor Siejko.

Lipskie pielęgniarki domagają się podwyżek.

 - Kilka miesięcy temu koleżanki z Lipska zdecydowały się przerwać protest na skutek porozumienia z dyrekcją. Zgodnie z nim miały wrócić do negocjacji do końca sierpnia. Rozmów jednak nie wznowiono do tej pory - wyjaśniła PAP  Longina Kaczmarska, przewodnicząca mazowieckiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Według niej do pracy w lipskim szpitalu przyszli tylko lekarze i pielęgniarki oddziałowe.

- Jednak dyrekcja szpitala poleciła im na piśmie, by ściągnęły do pracy w ramach godzin nadliczbowych inne pielęgniarki przebywające na urlopie na żądanie - dodała.