Rocznie wrocławskie pogotowie interweniuje 140 tys. razy. Jak oceniają pracownicy pogotowania 80% wyjazdów to banalne przypadki, takie jak bolesne miesiączki, drobne urazy, stłuczenia, bóle nogi, kac czy zawroty głowy.

Na każdym dyżurze są 24 karetki. Gdy nie tylko w mieście, ale także na terenie powiatu dojdzie do wypadku okazuje się, że karetek nie ma. Dyspozytorzy tłumaczą, że nie mogą odmówić dzwoniącym w banalnej sprawie. Takie mają wytyczne z dyrekcji.

- Zamieniamy się w taksówki wożące ludzi do szpitali i przychodnie na kółkach - denerwują się ratownicy zespołu ze Śródmieścia.

W czerwcu tego roku - przytaczają przykład ratownicy - na ul. Hubskiej zawaliło się rusztowanie. Dwie osoby zostały ranne.

- Opatrywaliśmy rannego w karetce, gdy nagle dostaliśmy wezwanie do wypadku na drodze w Borowej pod Oleśnicą. I znów nie było karetki. Musieliśmy przełożyć rannego do erki, gdzie leżał drugi ranny, czego w zasadzie się nie robi i jechać z dwoma chorymi - wspomina ratownik.

Wincenty Mazurec, dyrektor wrocławskiego pogotowia, potwierdza, że wyjazdów do błahych przypadków jest coraz więcej. W pogotowiu nie odmawiają nikomu.

- Nie chcę, by doszło do sytuacji, że dyspozytor odmówił wysłania karetki, a potem pacjent zmarł - tłumaczy. - Ludzie są teraz nastawieni roszczeniowo. Piszą skargi z byle powodu, ślą zawiadomienia do prokuratury.

Zdaniem Romana Szełemeja, pełnomocnika marszałka województwa ds. służby zdrowia, do patologii z wzywaniem pogotowia dochodzi, gdyż podstawowa opieka zdrowia jest niewydolna.

- Nie wiem, czy uda się ten problem rozwiązać aktem prawnym - zastanawia się. - Powinno się stopniowo wyodrębniać ze struktur pogotowia ratownictwo medyczne. Tak, by działało obok straży pożarnej. A pogotowie świadczyłoby całodobową pomoc medyczną niezwiązaną z ratownictwem - uważa.

Prof. Juliusz Jakubaszko, konsultant krajowy ds. ratownictwa medycznego, ubolewa, że pogotowie ratunkowe łata niedostatki podstawowej opieki zdrowotnej. - Lekarze stosują spychologię. Nie dają zleceń na transport karetką szpitalną pacjenta, bo musi za to zapłacić przychodnia. Dlatego lepiej, aby ten wezwał pogotowie - mówi.

Ale prof. Jakubaszko nie zostawia też suchej nitki na pacjentach.

- W PRL-u przyzwyczaili się do tego, że pogotowie ratunkowe jest od wszystkiego i można je wezwać zawsze. A pogotowie ratunkowe służy do ratowania życia, a nie wyciągania kleszczy - denerwuje się. Podkreśla, że w ten sposób marnuje się pieniądze, które idą na paliwo i serwis karetek. Winą za taki stan rzeczy obarcza jednak też dyrektorów pogotowia.

Poprawę sytuacji widzi we wprowadzeniu Telefonicznej Informacji Medycznej, która funkcjonuje za granicą i świetnie się sprawdza np. w Wielkiej Brytanii. Dyżurująca przy niej pielęgniarka radzi pacjentom, co mają zrobić: czy pójść do lekarza, czy wzywać pogotowie. Niedługo taka infolinia ruszy jako pierwsza w kraju w Kujawsko-Pomorskiem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.