Szpital Wojewódzki w Tarnobrzegu prawdopodobnie ograniczy przyjęcia pacjentów. Powodem takiej sytuacji jest brak zwrotu pieniędzy za nadwykonania przez NFZ

W szpitalu brakuje pieniędzy na zakup leków i żywności. Dyrekcja placówki od trzech miesięcy domaga od Narodowego Funduszu Zdrowia 1 miliona 400 tysięcy złotych za wykonane usługi medyczne.

- Nie ma pieniędzy, nie ma przyjęć pacjentów – mówi portalowi Wojciech Wąsik, wicedyrektor tarnobrzeskiej lecznicy.

Szpital w Tarnobrzegu dysponuje 350 łóżkami. Dobra opinia wśród pacjentów, wyspecjalizowani lekarze oraz różnorodność wykonywanych zabiegów sprawia, że w szpitalu leczą się mieszkańcy Podkarpacia oraz ościennych województw. Dlatego liczba zgłaszających się pacjentów rośnie z każdym miesiącem.

Dyrekcja walczy o pieniądze za usługi medyczne wykonane od stycznia do lipca. Ich brak powoduje, że powstała luka w budżecie.

- Zalegamy dostawcom leków, żywności, środków czystości oraz z płatnościami za media - wylicza wicedyrektor Wąsik.

- Z większością dostawców podpisaliśmy już ugody. Wielu z nich idzie nam na rękę. Ale są firmy, które nie mogą czekać i wysyłają nam sądowe nakazy płatności. Wtedy płacimy za dostarczony towar i koszty sprawy sądowej. O swoje pobory nie musi na razie martwić się personel szpitala, który je regularnie otrzymuje.

Jeśli Fundusz nie wypłaci pieniędzy, a część dostawców nie okaże wyrozumiałości, dyrekcja będzie musiała sięgnąć po bardziej drastyczne środki

- Pensje, składki i podatki musimy płacić w pierwszej kolejności - wylicza Wojciech Wąsik. - Pozostają jeszcze przyjęcia do szpitala. Dlatego niewykluczone, że wobec braku pieniędzy, ograniczymy przyjęcia pacjentów, bo nie będziemy mieli ich za co leczyć.

Marek Jakubowicz, rzecznik rzeszowskiego oddziału NFZ nie pozostawia złudzeń: - W najbliższym czasie, tarnobrzeski szpital pieniędzy za nadwykonania nie dostanie. Powód jest prosty. My tych pieniędzy fizycznie nie mamy. Udało nam się wypłacić jedynie kwoty za nadwykonania ratujące życie. Na planowane nie mamy.

Rzecznik zapowiada, że na zwrot pieniędzy dyrekcja tarnobrzeskiej placówki może liczyć dopiero pod koniec roku.

- Z zapowiedzi prezesa NFZ wynika, że kwoty za nadwykonania będą dzielone, z sumy, jaka zostanie na koniec roku w budżecie funduszu - mówi Jakubowicz. - Jednak niewykluczone, że nastąpi to dopiero w styczniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH