Prezes NFZ ostrzega: oszukiwanie płatnika może się skończyć rozwiązaniem umowy

Prezes NFZ zaapelowała w poniedziałek (11 marca) do świadczeniodawców o korektę świadczeń rozliczanych z Funduszem za styczeń i luty br. i wyeliminowanie wszelkich nieprawidłowości. - Jeśli kontrole stwierdzą kolejne przypadki koincydencji, będzie to skutkowały poważnymi sankcjami, z odebraniem kontraktu włącznie - ostrzegła Agnieszka Pachciarz.

- Do Funduszu przyszłam z przeświadczeniem, że spora część danych przekazywanych do rozliczenia zmienia po drodze swój charakter lub ulega zaokrągleniu - stwierdziła prezes Pachciarz.

Dodała, że oddziały wojewódzkie Funduszu otrzymały polecenie przeprowadzenia w grudniu ub.r. kontroli tzw. koincydencji, czy też inaczej - kolizji świadczeń: polega ona na "rozdwojeniu" pacjenta, który, jak wynika z rozliczeń, znajduje się w tym samym czasie w różnych miejscach i korzysta z różnych usług.

Płatnik widzi problem
- Kontrola miała charakter liberalny - do wyjaśnień świadczeniodawców podchodziliśmy bardzo spolegliwie. Ale była jednocześnie wskazaniem, że płatnik widzi problem, oraz ostrzeżeniem, że następna koincydencja może skończyć się nie tylko znacznie wyższą karą, ale także rozwiązaniem umowy z Funduszem - zaznaczyła Agnieszka Pachciarz.

Prezes NFZ nie ukrywała, że w wielu przypadkach dochodzi do sytuacji trudnych do wytłumaczenia. I tak: koincydencji, które miały miejsce w grudniu i zostały sprawdzone przez kontrolerów, było w sumie 607, przy czym w 404 przypadkach Fundusz uznał, że wyjaśnienia świadczeniodawcy są nie do przyjęcia. Najczęściej pacjent znajdował się dwóch miejscach naraz, ale trafiono też na sytuacje, że był jednocześnie w trzech, a nawet czterech placówkach.

- Gdybyśmy byli bardziej surowi, także z pozostałych ponad 200 przypadków, uznanych za wyjaśnione, pozostałoby niewiele - dodała prezes Pachciarz.

Jakie przypadki zdarzają się najczęściej? Należą do nich wizyty w poradniach członków rodzin pacjentów, proszących np. o poprawienie skierowania lub wykonanie innych drobnych czynności formalnych. Tymczasem w rozliczeniu pojawia się porada, często nawet kompleksowa, czyli najdroższa. Podobnie bywa w sytuacji, gdy np. córka odbiera z lecznicy wyniki badań matki - pacjentka natychmiast trafia do rozliczenia, co każe się domyślać, że jakikolwiek kontakt z tą jednostką skutkuje takim właśnie efektem.

Tych wizyt nigdy nie było
- Namierzyliśmy także dość drastyczne przypadki, dotyczące osób, które na pewno nie skorzystały wskazanego dnia z usług poradni, ponieważ nie były w stanie wstać z łóżka i poruszać się o własnych siłach. Jeden dotyczy hospitalizowanego pacjenta, który następnego dnia (po rzekomej konsultacji w poradni specjalistycznej) zmarł w szpitalu, drugi - dziecka chorego onkologicznie, przebywającego od kilku miesięcy na szpitalnym oddziale. Z całą pewnością nie było ono w tym czasie w poradni ortopedycznej i kilku innych, które wykazywały jego wizyty - wymieniała Agnieszka Pachciarz.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH