Nasze stanowisko jest dość sztywne, wielokrotnie uzgadniane i z ministrem finansów, i z ministrem zdrowia. Podpisali się pod nim dyrektorzy wszystkich oddziałów NFZ. Z planów finansowych, które mają, nie da się

Prezes NFZ wyjaśnia, że plan roczny w dziale szpitale rośnie rok w rok o 2,28 proc., czyli o dwieście kilkadziesiąt milionów złotych. W przyszłym roku nie będzie jednak powiązany ze wzrostem zdrowotnej składki (bo po raz pierwszy składka ta nie wzrośnie - przyp. red.), a tylko ze wzrostem PKB.

- Jak wiadomo, minister finansów obniżył planowany wskaźnik wzrostu PKB, co oznacza, że na początku przyszłego roku NFZ będzie musiał zrobić korektę planu finansowego w dół o jakieś 700 mln-1 mld zł. Plan finansowy jest w związku z tym sztywny i napięty. W tym roku zwiększyliśmy finansowanie o 33 proc., szpitale dostały o prawie 6 mld zł więcej, nie da się tej dynamiki wzrostu utrzymać w roku przyszłym. A szpitale się do niej przyzwyczaiły - stwierdza prezes Paszkiewicz.

Pytany o to, co się stanie, gdy szpitale nie przyjmą proponowanych stawek, Paszkiewicz mówi, że „będzie to znaczyło, że organy założycielskie wybierają ścieżkę likwidacji swoich placówek”. Szef NFZ dziwi się, że niepubliczne samorządowe szpitale w całej Polsce podpisują kontrakty, a problem mają tylko publiczne.

Paszkiewicz zauważa, że NFZ zaproponował szpitalom klinicznym wyższą wycenę punktową za zaawansowane technologie medyczne, czyli więcej np. za operacje mózgu z wykorzystaniem skomplikowanej aparatury niż wykonane metodą klasyczną. Dodaje, że rozmowy trwają.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH