PAP/Rynek Zdrowia | 22-10-2019 15:49

Prezes KRDL: diagnostów może zabraknąć, jeśli nie wzrosną ich wynagrodzenia

Jeżeli problemy diagnostów laboratoryjnych, szczególnie ich niskich wynagrodzeń, nie zostaną rozwiązane, grozi nam deficyt tych specjalistów - wskazała we wtorek (22 października) prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska.

- Reprezentuje najmniejszy samorząd. Jest nas 16,7 tys. Ale bez diagnostyki laboratoryjnej, bez badań, trudno postawić diagnozę i podjąć proces terapeutyczny - akcentowała podczas sesji "Zawody medyczne - opieka zdrowotna to nie tylko lekarze i pielęgniarki" na XV Forum Rynku Zdrowia w Warszawie prezes KRDL.

Wskazała, że na 11 uczelniach, od 40 lat, jest kierunek analityki medycznej, gdzie kształceni są przyszli diagności laboratoryjni. Przypomniała też, że diagności podejmują specjalizację w 13 dziedzinach. Podkreślała, że jest profesjonalnie wykształcona kadra o wysokich kompetencjach.

Problemem - jak zaznaczyła - są ich uposażenia. - Średnie uposażenie diagnostów laboratoryjnych, według danych związków zawodowych, to: bez specjalizacji - 2,2 tys. do 3 tys., a ze specjalizacją od 2,5 tys. do 3 tys. Mówimy o kwotach brutto - podała.

- Trudno się dziwić, że dobrze wyedukowana grupa zawodowa domaga się godnego wynagrodzenia - dodała, nawiązując do akcji protestacyjnych diagnostów.

Niewiadomska, mówiąc o kondycji diagnostyki laboratoryjnej, zaznaczyła, że należy oddzielić kwestię złych uposażeń diagnostów od ich środowiska pracy.

- Laboratoria w Polsce są wyposażone znakomicie, są pod pełną kontrolą. Wyniki są wiarygodne. Z tej strony nie ma problemu - oceniła.

Szefowa KRDL wskazywała, że kompetencje diagnostów nie zawsze są wykorzystywane. Zapewniła również, że diagności specjaliści są do dyspozycji, jeśli chodzi o możliwość włączania się w zmiany organizacji ochrony zdrowia.

- Problemem są zespoły zakażeń szpitalnych, ponieważ jest deficyt lekarzy specjalistów mikrobiologów. My mamy specjalistów mikrobiologów i mogliby te kompetencje przejąć jako kierownicy - wskazała. - Też nasi cytomorfolodzy w obszarze patomorfologii jak najbardziej służą pomocą - wyliczała.

Niewiadomska zaznaczyła, że problem finansowania nie dotyczy tylko wynagrodzeń, ale również finansowania specjalizacji.

- Diagności to grupa zawodowa, która podnosi swoje kwalifikacje za własne pieniądze. Nie realizujemy specjalizacji za środki publiczne tylko prywatne, co przy istniejącym poziomie uposażeń jest ciężkim zadaniem - mówiła.

Pytana, czy istnieje zagrożenie, że zabraknie diagnostów, prezes KRDL powiedziała, że "może ich zabraknąć, jeżeli problemy tej grupy, szczególnie finansowe, nie zostaną rozwiązane".

Katarzyna Lechowicz-Dyl (PAP)