Krakowska kancelaria prawna domaga się od Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu honorarium za wniosek o unijne środki, którego nigdy nie przygotowała.

Krzysztof Kiciński, dyrektor lecznicy, twierdzi, że to próba wyłudzenia pieniędzy i zapowiada wystąpienie na drogę sądową.

W ubiegłym roku Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego ogłosił nabór wniosków do programu, w ramach którego szpitale powiatowe z całego województwa mogły się starać o środki na zakup sprzętu medycznego. Nowotarska lecznica zleciła przygotowanie dokumentacji krakowskiej kancelarii prawnej, którą zaprotegował jeden z pracowników, odpowiedzialny wówczas za sprawy infrastruktury.

Krakowska firma rozpoczęła prace nad wnioskiem od… wystawienia rachunku. Z opisu faktury wynikało, że zlecenie zostało wykonane w stu procentach.

- Zdziwiło mnie to, bo nie zdążyliśmy nawet przesłać wszystkich potrzebnych materiałów. Wstrzymałem wypłatę i miałem rację – zaznacza Kiciński.

Na kilka dni przed datą składania wniosków (6 sierpnia ub.r.) okazało się, że nowotarska dokumentacja wciąż nie jest gotowa. Szpital rozwiązał umowę z kancelarią.

- Do urzędu marszałkowskiego zawieźliśmy puste blankiety wniosków. A nawet z tym spóźniliśmy się o cztery minuty. Nasz wniosek został odrzucony. Złożyliśmy zażalenie. Sprzyjało nam szczęście. Odwołanie poskutkowało, zostaliśmy poproszeni o uzupełnienie wniosku. To oznaczało konieczność przygotowania wszystkich dokumentów w ciągu zaledwie trzech tygodni. Tę robotę zleciliśmy innej firmie. Oczywiście trzeba było zapłacić ponad 40 tys. -  relacjonuje dyrektor.

Pod koniec roku wniosek został jeszcze raz odrzucony z powodów formalnych. Szpital ponownie się odwołał - znów z pozytywnym skutkiem. Pula, o którą walczyła nowotarska placówka (13 milionów), z czasem jednak poważnie stopniała.

- Już teraz wiadomo, że możemy liczyć na dużo mniej - zaznacza dyrektor, sugerując, że strata to efekt opieszałości krakowskiej kancelarii, która w ostatnich tygodniach… wystąpiła do szpitala o zapłatę 20 tys. zł za przygotowanie wniosku, którego nie przygotowała.

- Zażądamy zwrotu dodatkowych kosztów. Roszczenie powiększymy o różnicę pomiędzy kwotą, jaką otrzymamy w ramach programu, a obiecywanymi 13 milionami - zapowiada dyrektor.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH