Pracownicy sanepidu wyjdą na ulice. Mają dość głodowych pensji Pracownicy sanepidów będą protestować, mają dość głodowych pensji. Fot. PTWP

Pracownicy sanepidów będą protestować. Ogólnopolska akcja ma się rozpocząć po wakacjach - zapowiadają związkowcy z Solidarności. Nie będzie to pierwszy protest płacowy tej grupy zawodowej. Poprzednie nic nie dały.

- Przeprowadzimy ogólnopolską akcję protestacyjną. Podwyżek nie było od 2009 r. Na rękę dostajemy 1 400 zł. Jak za to wyżyć? - mówi nam Dorota Walczak, przewodnicząca Sekcji Krajowej Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych Solidarność.

Dodaje, że spotkanie Sekretariatu Ochrony Zdrowia Solidarności z przedstawicielami MZ, do którego doszło w czwartek (23 lipca), nie zmieniło sytuacji. - Planuje się podwyżki dla pielęgniarek, ale nie dla pracowników sanepidów.

MZ wydało lakoniczny komunikat o tym, że ”reprezentanci Solidarności podzielili pogląd o konieczności podniesienia płac pielęgniarek i położnych, postulując jednocześnie objęcie podwyżkami pozostałych grup pracowników medycznych”.

Po spotkaniu wiceministra Cezarego Cieślukowskiego zapowiedziano odrębną naradę, z szerszą reprezentacją związkową, o problemach Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Solidarność skomentowała obrady mniej dyplomatycznie: ”Na dzień dzisiejszy ministerstwo nie planuje objęcia regulacjami płacowymi pozostałych grup zawodowych. Minister Cieślukowski zobowiązał się jedynie do przedstawienia postulatów NSZZ Solidarność ws. wzrostu płac dla wszystkich grup zawodowych na posiedzeniu kierownictwa resortu” - można przeczytać na stronie internetowej Sekretariatu Ochrony Zdrowia.

Jednocześnie władze związku zwróciły się do ”struktur regionalnych o rozpoczynanie i kontynuowanie sporów zbiorowych dotyczących wzrostu wynagrodzeń”.

Przełomu nie było, będą protesty
Konkretne plany akcji protestacyjnych zostaną ogłoszone na początku września (przed wyborami parlamentarnymi). Będą one organizowane wspólnie z innymi związkami zawodowymi zrzeszającymi pracowników różnych zawodów medycznych.

Sprawa płac jest o tyle skomplikowana, że inspekcja sanitarna merytorycznie podlega ministrowi zdrowia (poprzez Głównego Inspektora Sanitarnego), ale jej działalność finansują wojewodowie. Dorota Walczak jest z nimi w stałym kontakcie. - Na nasze postulaty odpowiadają niezmiennie, że nie mają pieniędzy.

”Taka podległość jest niekorzystna dla państwa, nieracjonalna i utrudnia realizację zadań z zakresu zdrowia publicznego. Kto inny wydaje polecenia do wykonania, a kto inny je finansuje” - oceniono w stanowisku przyjętym w czerwcu br. podczas obrad Walnego Zebrania Delegatów Sekcji Krajowej Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych NSZZ Solidarność w Bałtowie (woj. świętokrzyskie).

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH