Pracodawcy RP: innowacyjność jest lekiem dla chorej służby zdrowia Inwestując w nowoczesne rozwiązania można zaoszczędzić na krótszej terapii, a pacjent szybciej wróci na rynek pracy Fot. Archiwum

Innowacyjne metody terapeutyczne, leki i wyroby medyczne, ale również technologie przetwarzania danych, to lek na choroby trapiące polski system ochrony zdrowia. Inwestując w nowoczesne rozwiązania zaoszczędzimy na krótszej terapii, a pacjent szybciej wróci na rynek pracy- podkreślali eksperci I Kongresu Zdrowia Pracodawców RP.

Polska znalazła się w ub.r. na przedostatnim miejscu rankingu Euro Health Consumer Index pod względem poziomu leczenia wśród 35 badanych krajów. Wypadliśmy najgorzej pod względem dostępności leków oraz czasu oczekiwania na wizytę u lekarza. Aby to zmienić musimy, w opinii ekspertów, wdrażać innowacyjne rozwiązania zarówno w zakresie procedur medycznych, jak i nowoczesnych metod zarządzania służbą zdrowia.

Innowacje w ochronie zdrowia to zarówno nowoczesne leki, technologie medyczne, terapie, jak i skuteczne zarządzanie systemem ochrony zdrowia. To również odpowiednio zaplanowane programy prewencyjne i promujące zdrowy tryb życia. Dotychczas głównym wyznacznikiem efektywności były ponoszone koszty i ewentualne oszczędności. Tymczasem krótkoterminowe oszczędności mogą w dłuższym terminie owocować o wiele wyższymi kosztami.

- Chorobą, która toczy system ochrony zdrowia w Polsce, jest marnotrawstwo potencjału. Podchodzenie do leczenia takie jak dotychczas, w którym stosowane są tańsze, choć mniej skuteczne technologie medyczne, skutkuje marnotrawieniem środków - komentuje prof. Elżbieta Mączyńska z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego

Dodaje, że dzieje się tak, bo w związku z przyjętymi procedurami, w krótkim okresie placówkom medycznym bardziej się to kosztowo opłaca i bilansuje, nie jest natomiast uwzględniany cały proces leczenia pacjenta, w którym zastosowanie droższej technologii mogłoby skrócić leczenie, zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby i powikłań, a tym samym obniżyć koszty całkowite.

Nowoczesne terapie pozwalają na skrócenie czasu hospitalizacji oraz dają większą pewność swojej skuteczności. Ale przetargi publiczne oraz wyceny Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji bardzo rzadko uwzględniają te kwestie, koncentrując się na koszcie tu i teraz.

- W efekcie wiele problemów zdrowotnych rozwiązujemy wciąż metodami przestarzałymi, często również znacznie droższymi, gdy weźmiemy pod uwagę łączne koszty leczenia, koszty absencji chorobowej, opieki społecznej, rehabilitacji czy znacznie częstszych powikłań - wskazuje  dr Małgorzata Gałązka–Sobotka z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

- Przykładem jest podwójna operacja związana z wszczepieniem stymulatora struktur głębokich w chorobie Parkinsona lub padaczce. Nieracjonalna wycena zachęca świadczeniodawców do podwójnej hospitalizacji i dwóch zabiegów, co jest kosztowne dla systemu i ryzykowne dla pacjenta - zaznacza.

Ponieważ dzisiejszy system nie premiuje innowacyjności, kompleksowego leczenia pacjentów i unikania powikłań, według prof. Mirosława Wysockiego z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego spośród 7,2 mln hospitalizacji w Polsce, nawet 12 do 15 proc. to hospitalizacje niepotrzebne, a co za tym idzie - nieracjonalnie wydane pieniądze. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH