Pracownicy Wielkopolskiej Izby Lekarskiej (WIL) przychodzą do pracy w czarnych koszulkach z takim oto długim napisem: "Akcja protestacyjna Związku Zawodowego Pracowników Wielkopolskiej Izby Lekarskiej przeciwko nękaniu przez członka Okręgowej Rady Lekarskiej".

Protestują przeciwko prześladowaniu ich od lat przez Karinę Buxakowską – okulistkę z Okręgowej Rady Lekarskiej, która jako członek władz samorządu lekarskiego często przychodzi do biura WIL. Każde zachowanie ją prowokuje. Pracownicy opowiadają o wulgaryzmach, straszeniu i docinkach. Szef komisji zakładowej Marek Saj twierdzi, że tak jest od lat i że pracownicy zamierzają protestować do skutku. Oczekują od okulistki przeprosin i zmiany zachowania.

W czarnych koszulkach chodzą wszyscy, włącznie z dyrektorem biura Wielkopolskiej Izby Lekarskiej – Przemysławem Markowskim, który twierdzi, że jest również obiektem prześladowań. Dodaje przy tym, że o sprawie mówił władzom WIL już dwa lata temu, ale podejmowane przez nie działania okazały się nieskuteczne.

Prezes WIL Stefan Sobczyński przyznaje, że wiele razy rozmawiał z lekarką na ten temat i przekonywał, by zmieniła zachowanie i że do zmiany tegoż zachowania próbowało ją namówić prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej, ale rozmowy nie przyniosły żadnych rezultatów. 

Karina Buxakowska potwierdza, że wie o proteście, ale nie czuje się winna. Uważa, że nie zrobiła nikomu nic złego, więc nie ma za co przepraszać. Zdaniem lekarki, to ona jest prześladowana przez pracowników biura za to, że patrzy im na ręce i zauważa uchybienia w pracy. Wyjaśnia, że konflikt z pracownikami WIL ciągnie się od momentu, gdy została skarbnikiem WIL. Izba tonęła w długach, a wychodzenie z długów wymagało przycięcia nagród, premii i nadgodzin.

Sprawą zachowania Buxakowskiej zajmował się już naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej. W jej opinii postępowanie wyjaśniające zostało umorzone. Zdaniem Przemysława Markowskiego natomiast, sprawa jest w Naczelnym Sądzie Lekarskim, co potwierdza również prezes Sobczyński.

Strony mają również różne poglądy na temat powodu, dla którego akcja została zorganizowana właśnie teraz. Zdaniem Buxakowskiej powodem są zbliżające się wybory do władz WIL. Uważa, że są osoby, które nie chcą, by działała w samorządzie. W opinii Markowskiego natomiast, naganne zachowania lekarki ostatnio się nasiliły.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH