Foliowe ochraniacze na buty w szpitalach wędrują do lamusa. Sanepid nie musiał wprowadzać zakazu ich stosowania, bo większość lecznic zrezygnowała z nich sama - informuje Głos Wielkopolski.

Przepis o obowiązku zakładania ochraniaczy na buty stał się nieaktualny za sprawą bakteriologów, którzy zbadali foliowe kapcie i to co wynosi się na nich, wychodząc ze szpitala. Okazało się wówczas, że kapcie chronią jedynie szpital przed wnoszeniem błota na teren obiektu, ale nie zabezpieczają noszących je osób przed złapaniem groźnych bakterii.

 Z tego też powodu ochraniacze zniknęły, m.in. z Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Poznaniu, gdzie zdemontowano automaty. Podobnie postąpiono w poznańskim Szpitalu Klinicznym im. Karola Jonschera.

Wierny na razie foliowym ochraniaczom pozostał  Szpital Ginekologiczno-Położniczy przy ul. Polnej w Poznaniu. Przyczyną takiej sytuacji jest urlop dyrektora placówki - podaje Głos Wielkopolski. Jednak z obawy o większe zagrożenie epidemiologiczne na oddziałach porodowych – jak twierdzi rzecznik prasowy szpitala Jakub Ciesiółka - kapcie zostaną zachowane.  

Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, twierdzi, że w związku z tym, iż ochraniacze na obuwie nie mają merytorycznych podstaw, aby je wprowadzać jako przeciwdziałanie zagrożeniom epidemiologicznym, co jest oparte na niezależnych badaniach ekspertów od zakażeń szpitalnych, w przypadku sprawy sądowej o zakażenie, kapcie będą działały na niekorzyść dyrektora placówki..

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH