Poznań: łóżek psychiatrycznych o połowę za mało

W ponad półmilionowym Poznaniu powinno być 220 łóżek dla potrzeb psychiatrycznych, jest 90. Dlatego w tym roku przeszło tysiąc poznaniaków z zaburzeniami psychicznymi musiało być leczonych w innych miastach.

– Nie ma dnia, by któryś z chorych nie prosił o możliwość leczenia w Poznaniu. Pacjenci nie chcą opuszczać miasta, boją się osamotnienia, braku kontaktu z bliskimi. To ich stresuje i jeszcze bardziej przygnębia – mówi Gazecie Wyborczej Tomasz Furmaniuk, lekarz Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

– Taka sytuacja jest nie do zaakceptowania z powodów medycznych, czysto ludzkich, ale też ekonomicznych – ocenia prof. Marek Jarema, krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii. Dodaje: –  Żadne duże miasto w Polsce nie ma takiego problemu, jak Poznań. W Poznaniu chorzy psychicznie są traktowani jak pacjenci II kategorii.

Karetki zawożą poznaniaków najczęściej do szpitali wojewódzkich w Gnieźnie i w Kościanie. Kiedy i tam nie ma wolnych miejsc – nawet do szpitala w Ciborzu (Lubuskie).

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH