Poznań: dlaczego na operację czeka się nawet szesnaście lat

Czas oczekiwania na operację jest dramatycznie długi. W chirurgii ręki dochodzi do piętnastu, szesnastu lat - przyznaje Witold Bieleński, dyrektor Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego im. Wiktora Degi w Poznaniu.

Powodów wieloletnich kolejek jest wiele ( w szpitalu jest 13 oddziałów ortopedycznych, do każdego wieloletnia kolejka - najkrótsza to rok, półtora roku - zazwyczaj jednak czeka się od 4 do 6 lat). Ogólna przyczyna tej sytuacji to niskie kontrakty.

Ale są też inne, specyficzne powody. Witold Bieleński przedstawia je na przykładzie endoprotez.

- Endoprotezy robią teraz praktycznie wszystkie szpitale powiatowe. Nie mają jednak doświadczenia i potem to my musimy zakładać endoprotezy rewizyjne, które są kilkakrotne droższe. Pacjenta z obluzowaną lub z zaropiałą endoprotezą biodra musimy przyjąć jak najszybciej, w innym trybie, przez co przesuwane są planowe zabiegi - wyjaśnia.

Tłumaczy, że w szpitalach powiatowych nie ma z reguły wydzielonych sal operacyjnych, w których przeprowadzane byłyby tylko operacje ortopedyczne, co powoduje duże niebezpieczeństwo, że endoproteza zaropieje. W rezultacie w specjalistycznym szpitalu trzeba potem przeprowadzić operację rewizyjną, za którą Fundusz płaci ponad 20 tys. zł, nie licząc kosztów pierwszej operacji.

Kwestie kolejek reguluje rozporządzenie ministra zdrowia i zarządzenie prezesa NFZ. Pacjent tzw. pilny powinien być załatwiony w ciągu 6 tygodni. - Tylko, że większość pacjentów pilnych nie ma u nas szans na podjęcie leczenia nawet w ciągu roku. Nie jesteśmy w stanie szybciej, taki mamy kontrakt - tłumaczy Witold Bieleński.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH