Poznań: brakuje pieniędzy na żywienie dojelitowe

80-letnia pacjentka z chorobą Parkinsona od stycznia nie może sama jeść i powinna być żywiona dojelitowo. Taką formę leczenia zalecił jej lekarz rodzinny. Niestety jeden z poznańskich szpitali odmówił jej przyjęcia do programu leczenia dojelitowego, tłumacząc, że placówka wyczerpała już fundusze i w tym roku nie ma pieniędzy na terapię.

Leczenie dojelitowe polega na podawaniu gotowej mieszanki składników odżywczych przy pomocy sondy. Preparat można podawać w domu. Dzienna dawka, transport i lekarska wizyta kosztuje około 100 zł. Leczenie refunduje NFZ.

- W Wielkopolsce program leczenia dojelitowego prowadzi siedem ośrodków. W tym pięć w Poznaniu. W sumie leczenie kosztuje rocznie 6 mln zł. Wszyscy leczą już na kredyt - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Stanisław Kłęk, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego i Dojelitowego.

Zgodnie z informacjami z wielkopolskiego OW NFZ w Poznaniu w ubiegłym roku z żywienia dojelitowego skorzystało w Wielkopolsce blisko 400 pacjentów. Do sierpnia br. - chorych było już 345. Wartość umów zawartych ze wszystkimi świadczeniodawcami w tym roku wynosi ponad 6 mln zł.

- Trudno wyrokować, czy w tym roku znacznie wzrośnie liczba pacjentów wymagających leczenia żywieniowego. Wiarygodne dane uzyskamy dopiero pod koniec roku. Jeśli chodzi o finansowanie żywienia dojelitowego, to w roku obecnym jest ona na takim samym poziomie jak w ubiegłym. A trzeba dodać, że w 2010 roku poziom finansowania wzrósł o ponad 60 proc. w porównaniu z 2009 rokiem - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Marta Banaszak-Osiewska, rzecznik prasowy wielkopolskiego oddziału Funduszu.

- Znacząco wzrasta liczba pacjentów wymagających leczenia żywieniowego. To świadczy o poprawie jakości naszej medycyny. Dzisiaj wiele osób przeżywa w sytuacjach, w których jakiś czas temu nie miałoby szans na dalsze życie. Takich chorych przybywa i będzie przybywać. Może w przyszłości wolniej niż obecnie, bo dzisiaj chorzy dowiadują, że jest możliwość skorzystania z programu i mamy prawdziwy boom w tym zakresie - stwierdza prezes PTŻPiD.

- Mamy jednak jeszcze daleko do dogonienia Europy pod tym względem. W Polsce mamy około 2 tys. chorych wymagających leczenia żywieniowego dojelitowego, a np. w Wlk. Brytanii jest ich 40 tys. Biorąc pod uwagę pewne różnice pomiędzy krajami, nasz system powinien być przygotowany na to, że w najbliższych latach liczba pacjentów wymagających leczenia żywieniowego wzrośnie do 20 tysięcy - dodaje dr Kłęk.

Rzeczniczka OW NFZ w Poznaniu potwierdza, że Fundusz monitoruje na bieżąco potrzeby w tym zakresie i analizuje realizację obowiązujących kontraktów. Na razie nie ma jednak dodatkowych pieniędzy w budżecie na realizację programu. - Jak tylko pojawią się dodatkowe środki, potrzeby w zakresie dojelitowego leczenia żywieniowego zostaną wzięte pod uwagę przy ich podziale - dodaje Marta Banaszak-Osiewicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH