Poszło gładko? Czyli rzecz o kontraktowaniu na 2013 rok...

Po raz pierwszy od kilku lat kontraktowanie świadczeń między NFZ a placówkami służby zdrowia przeszło niemal niezauważone. Większość umów została podpisana w listopadzie, podczas gdy rok czy dwa lata temu finalizowane były jeszcze w pierwszych tygodniach stycznia w atmosferze kłótni i protestów. Powód? Nowy szef NFZ, brak wiary, że może być lepiej, a może obawa przed zmianami w służbie zdrowia, jakie szykują się w 2013 roku?

Wydaje się, że przyczyną było wszystko po trochu. Jak przyznaje nam Andrzej Troszyński, rzecznik Centrali NFZ, taka sytuacja, że już w listopadzie uzgodniono ze zdecydowaną większością szpitali warunki finansowania na następny rok, nie miała miejsca od początku istnienia Narodowego Funduszu Zdrowia.

Według niego przyczyniło się do tego to, że w zdecydowanej większości chodziło o aneksowanie umów, a nie konkursy na świadczenia. Ale nie bez znaczenia było faktycznie bardzo dobre przygotowanie do rozmów obu stron - Funduszu i świadczeniodawców .

Inny ton negocjacji
- Wcześniej w Centrali NFZ były kilkakrotne spotkania pani prezes Agnieszki Pachciarz z dyrektorami oddziałów Funduszu, których celem było m.in. przygotowanie przemyślanych planów zakupu - podkreśla Troszyński.

Dodaje, że nie można też pominąć zdecydowanej poprawy komunikacji ze świadczeniodawcami, co dotyczyło zwłaszcza podstawowej opieki zdrowotnej.

Fakt, że zmiana na stanowisku prezesa NFZ zmieniła ton negocjacji potwierdzają przedstawiciele POZ, jak również szpitali.

Zdaniem Janusza Dreczki, dyrektora Lubuskiego Szpitala Specjalistycznego Pulmonologiczno-Kardiologicznego w Torzymiu, zainteresowanie płatnika planami lecznicy pozwoliło na wynegocjowanie umowy, która otwiera szpitalowi możliwość dalszego rozwoju.

- To były sprawne rozmowy z pomyślnym skutkiem, bo Fundusz rozmawiał i słuchał - podkreśla dyrektor Janusz Dreczka.

Również Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, przyznaje, że kontrakty na 2013 rok podpisywane były w lepszej atmosferze m.in. dzięki temu, że płatnik w przeciwieństwie do lat poprzednich starał się wspólnie ze świadczeniodawcami wypracować porozumienie.

Lepszy wróbel w garści...
W jego opinii odpowiedzialna za te zmiany jest właśnie obecna prezes Funduszu,  jednak przyczyn tak łagodnego przebiegu kontraktowania upatruje też gdzie indziej.

- Musimy pamiętać, że na rok 2013 resort zdrowia zapowiada reorganizację NFZ. W tej sytuacji myślę, że świadczeniodawcy próbowali utrzymać status quo nie będąc pewnymi, co przyniesie planowana zmiana - mówi Jacek Krajewski.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH