Chciałbym przypomnieć, że program "Wzmocnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli" (w jego ramach do końca br. 208 szpitali otrzyma łącznie 150 mln zł

Samorząd sam się zaktywizował i wdrożył działania naprawcze. Dlatego też rozumiem, że pomoc państwa ma sens tam, gdzie organ założycielski ma opracowany plan działania i wie, co robić. Mam natomiast wątpliwości dotyczące liczby 208 szpitali. Jeśli podzielimy 150 mln zł równo pomiędzy te lecznice, to okaże się, że pomoc wyniesie po kilkaset tysięcy złotych. Takie środki nie uratują nikogo. W naprawdę trudnej sytuacji jest zaledwie kilkadziesiąt polskich szpitali i to o nich trzeba myśleć przede wszystkim. Generalnie: program w tej wersji uważam za klasyczny zabieg PR-owski. Kwota 150 mln zł zrobi w przekazach informacyjnych równie dobre wrażenie, jak kwota 1,5 mld zł.

Zwracam także uwagę na fakt, że jeszcze w maju br. NFZ miał nierozdysponowane środki w wysokości około 4 mld zł. Jeżeli nie zostaną one ujęte w planie, nie będą, prawdopodobnie, wydane do końca tego roku.

Od dwóch lat mamy sytuację jak u chorego na cukrzycę: komórkom brakuje glukozy, podczas gdy we krwi jest jej nadmiar. Szpitale wiążą koniec z końcem, a płatnik magazynuje pieniądze.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH