Porozumienie Rezydentów: młodzi nie chcą harować po 300-400 godzin w miesiącu Młodzi lekarze nie chcą harować po 300-400 godzin w miesiącu. Fot. Fotolia

Młodzi lekarze w Warszawie harują po 300-400 godzin w miesiącu - alarmuje Gazeta Wyborcza i kreśli ich sylwetkę. Są około trzydziestki. Jak załapią się na rezydenturę, czyli etat opłacany przez MZ, zarabiają niecałe 3 tys. zł.

Ale miejsc na płatnej specjalizacji jest zawsze dużo mniej niż chętnych. Dlatego część studentów od razu po dyplomie wyjeżdża za granicę, inni pracują jako wolontariusze.

Wykształcenie lekarza to długi i kosztowny proces. Medycynę studiuje się sześć lat, później trzeba zaliczyć roczny staż podyplomowy, po którym dostaje się prawo wykonywania zawodu. Przepustką do zawodowej samodzielności jest specjalizacja. Trzeba się uczyć kilka kolejnych lat i zdać trudny egzamin.

Jako że na rezydenturę trudno się dostać, część studentów od razu po dyplomie wyjeżdża za granicę, inni pracują jako wolontariusze. To dlatego młodzi lekarze w Polsce reaktywowali powołane osiem lat temu Porozumienie Rezydentów. Wtedy wywalczyli podwyżki, mówią, że teraz znów są potrzebne zmiany, także te dotyczące czasu pracy.

Wyborcza przytacza wypowiedź jednego z młodych warszawskich lekarzy. Opowiada, że jego zawodowy rekord to 320 godzin przepracowanych w miesiącu. - Miałem wesele, potrzebowałem pieniędzy. Pracowałem na okrągło, zarobiłem 8 tys. zł. Bywało, że ze szpitala nie wychodziłem przez trzy doby.

Czytaj: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH