Pomysły resortu na podstawową opiekę zdrowotną nie wypaliły. I co teraz? Lekarze rodzinni narzekają na papierologię, na pacjentów brakuje czasu. Fot. Archiwum

W POZ zaspokaja się ponad 80 proc. potrzeb zdrowotnych pacjentów, rocznie wykonuje się tu ok. 20 mln świadczeń. Rządzący nie mają jednak żadnego pomysłu jak medycyna rodzinna powinna funkcjonować - skarżą się lekarze medycyny rodzinnej.

O tym jak funkcjonuje podstawowa opieka zdrowotna (POZ) w Polsce i jakich potrzebuje zmian rozmawiali eksperci na seminarium naukowym zorganizowanym w poniedziałek (5 października) przez Fundację Watch Health Care (WHC) w Warszawie.

Dr Agnieszka Jankowska-Zduńczyk, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny rodzinnej podkreśliła, że w 2013 r. z porad w ramach POZ skorzystało 20 mln osób. - W tym samym czasie w ramach lecznictwa zamkniętego było 8 mln porad. To jasno wskazuje, że za zdrowie Polaków przede wszystkim odpowiada medycyna rodzinna. Od jej kondycji zależy w pewien sposób los całego systemu - zaznaczała.

Podkreślała, że ponieważ świadczenia w ramach POZ są zawsze tańsze niż te same realizowane np. w szpitalnictwie, to system powinien tak funkcjonować, by pacjenci przede wszystkim byli otaczania opieką w przychodniach.

Na przeszkodzie temu stoi jednak niedofinansowanie medycyny rodzinnej i braki kadrowe.

- Dziś mamy 300 rezydentur w specjalizacji medycyny rodzinnej, a 900 np. w internie. To przykład jak dbamy o zabezpieczenie kolejnych pokoleń pacjentów w świadczenie realizowane w ramach POZ - komentowała. Jankowska-Zduńczyk wskazała, że obecnie lekarze rodzinni to niemalże populacja emerytów. Biorąc to pod uwagę, aby zapewnić odpowiednią opiekę zestrony lekarzy rodzinnych, potrzeba ich o około 10 tys. więcej, czyli 50 proc. obecnego stanu.

Jak zaznaczył prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie Jacek Krajewski w obecnej sytuacji potrzebne jest kadrowe zasilenie POZ, także większą liczbą pielęgniarek.

MZ trafiło kulą w płot
W trakcie spotkania specjaliści wykazywali, że w Polsce nie ma jasnej wizji rozwoju medycyny rodzinnej i POZ. Mimo że co pewien czas powstają nowe pomysły, to nie dochodzi do rozwój POZ w formie wcześniej przemyślanych planów.

Specjaliści podkreślali, że jednym z pomysłów rządzących było przeniesienie internisty i pediatry do przychodni.

Przesunięcie specjalistów ze szpitala do przychodni miało skrócić kolejki, jak zakładał resort zdrowia. Tymczasem specjaliści ci nie wypełnili braków kadrowych w POZ.

W opinii ekspertów, w sytuacji deficytów kadrowych (np. w pediatrii) tacy lekarza zamiast do przychodni finansowanych przez NFZ trafiają do prywatnych gabinetów. Jak podkreślał Konstanty Radziwiłł z Naczelnej Rady Lekarskiej, specjaliści chorób wewnętrznych niechętnie dziś idą pracować nawet na oddziały interny, nie mówiąc o POZ.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH