Pomysł na finansowe wsparcie szpitali - czy placówki będą mogły skorzystać?

Dwaj eksperci ochrony zdrowia - Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich i Adam Kozierkiewicz z Europejskiego Banku Inwestycyjnego - opracowali koncepcję finansowego wsparcia szpitali samorządowych pod warunkiem przejęcia ich zarządzania, co trwałoby do czasu zwrotu pożyczonych pieniędzy. Zajmowałby się tym Fundusz Modernizacji i Restrukturyzacji (FMiR).

Koncepcja została przedyskutowana w różnych gremiach. Pomysł przedstawiono m.in. wiceministrowi Sławomirowi Neumannowi. Ministerstwo Zdrowia, które według pomysłodawców miałoby partycypować w tworzeniu kapitału założycielskiego FMiR, jest ostrożne w składaniu deklaracji i zwraca uwagę, że na razie nie jest znany status, podstawy prawne oraz zasady funkcjonowania FMiR. Pomysłu jednak nie przekreśla.

Krążący kapitał pożyczkowy

Kapitał przekazany Funduszowi przez MZ, samorządy wojewódzkie i powiatowe, a także przez prywatne podmioty krążyłby między szpitalami w formie pożyczek przeznaczanych na określone cele, np. na modernizację. Jednocześnie FMiR podpisywałby umowy z wierzycielami i spłacał szpitalne długi.

- Fundusz na atrakcyjnych warunkach pożyczałby szpitalom środki na inwestycje. Oprócz tego pomagałby w ich zarządzaniu. Mógłby wchodzić na określony czas, np. 5 - 8 lat do szpitali i stabilizować ich sytuację - tłumaczy Marek Wójcik i podkreśla: - Musimy mieć pełną gwarancję, że pieniądze zostaną wykorzystane w ściśle określonych celach.

Dodaje, że działalność Funduszu mogłaby wspierać procesy przekształceń, z tym że kolejna pomoc finansowa dla przekształcanych szpitali powinna tym razem wiązać się z postawieniem wyższych wymagań, łącznie z wprowadzeniem do szpitala kadry zarządzającej, którą wyznaczałby FMiR.

Fundusz byłby więc swoistą kontynuacją wcześniejszych programów przekształceniowo-oddłużeniowych wdrażanych przez MZ. Różnica polega na tym, że zakładały one wydatkowanie lub umorzenie pewnych kwot po spełnieniu określonych warunków przez szpital lub organ prowadzący. Fundusz też mógłby zdjąć garb zadłużeniowy, ale modernizacją i restrukturyzacją szpitala zająłby się sam, wykorzystując własny know-how.

Fachowcy zrobią porządek

Byłaby to działalność podobna do tej, jaką prowadzą AMG Finanse czy Grupa Nowy Szpital. Wspierają one publiczne placówki medyczne w restrukturyzacji, pozyskiwaniu finansowania oraz w zakresie ich prawidłowego funkcjonowania i zarządzania.

Np. AMG Finanse podpisało w marcu umowę ze Szpitalem Powiatowym w Białogardzie na doradztwo w zarządzaniu i restrukturyzacji naprawczej oraz opracowanie koncepcji działań restrukturyzacyjnych. Ma zająć się też doradztwem w restrukturyzacji Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. A. Jurasza w Bydgoszczy - największej publicznej placówki ochrony zdrowia w województwie kujawsko-pomorskim.

Spółka AMG dysponuje zespołem fachowców (pracownicy naukowi, dyrektorzy zrestrukturyzowanych szpitali, prawnicy, przedstawiciele sektora bankowego, audytorzy, biegli rewidenci, rzeczoznawcy majątkowi, lekarze, farmaceuci oraz specjaliści zamówień publicznych), który jest w stanie opracować i wdrożyć kompleksowe strategie funkcjonowania SPZOZ czy NZOZ i doprowadzić do naprawy gospodarki finansowej szpitali m.in. poprzez racjonalizację kosztów działalności bieżącej.

Podobny zespół ekspertów działałby w ramach Fundusz Modernizacji i Restrukturyzacji. Wójcik uważa, że gdyby FMiR świadczył pomoc dla np. 20 szpitali, to mógłby pozwolić sobie na współpracę z najlepszymi specjalistami z różnych dziedzin.

Zdążyć ze standardami

Autorzy pomysłu są zdania, że samorządy prowadzące szpitale byłyby zainteresowane kuratelą Funduszu nie tylko z powodu zadłużenia lecznic. Dodatkową motywacją byłoby to, że do końca 2016 r. wszystkie placówki muszą spełnić standardy techniczne i sanitarne określone przez ministra zdrowia. Lecznice, które chcą dalej funkcjonować, muszą zostać zmodernizowane.

Tymczasem z danych Związku Powiatów Polskich wynika, że dostosowanie wszystkich istniejących zakładów opieki zdrowotnej do tych unijnych wymogów może kosztować nawet 13 mld zł. Ani rządu ani samorządów na to nie stać. Tu otwiera się przestrzeń dla FMiR.

- W najbliższych latach zapotrzebowanie na inwestycje w szpitalach nie będzie słabło. Przeciwnie: konieczna będzie modernizacja infrastruktury i odnowienie wyposażenia, co związane jest z wymogiem podniesienia standardów jakości do końca 2016 r. - mówi Wójcik i dodaje, że pojawiają się głosy, że skoro MZ przedłużało terminy dostosowania sto razy, to przedłuży i sto pierwszy raz. - Jestem zdania, że nie powinno się tego robić, bo najgorsze jest nieszanowanie przepisów.

Zwraca też uwagę, że im bliżej tej granicznej daty, tym ceny usług za modernizację infrastruktury będą wyższe.- Na rynku jest określona liczba wykonawców, a liczba projektów będzie coraz większa. Zapotrzebowanie na aparaturę też będzie większe, więc ceny wzrosną - tłumaczy.

Świętokrzyski pilotaż

W województwie świętokrzyskim nie liczą na miłosierdzie resortu zdrowia i przesuwanie terminów dostosowania standardów placówek. Tamtejsze władze samorządowe już teraz postanowiły zabiegać o środki unijne na modernizację szpitali i ich restrukturyzację. W kwietniu Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju ma zadecydować, czy umieścić projekt ze świętokrzyskiego na liście inwestycji dofinansowywanych przez UE w ramach kontraktu terytorialnego.

- Środki, o które zabiegamy nie będą przeznaczone tylko na remonty i modernizacje. Nie miałoby sensu ich wydatkowanie bez szczegółowej analizy, w której należy uwzględnić działania restrukturyzacyjne i konsolidacyjne szpitali - zaznacza Maria Fidzińska-Dziurzyńska, dyrektor departament budżetu i finansów Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego.

Skarbnik województwa podkreśla, że szpitale muszą najpierw dokonać zmian organizacyjnych zmierzających do poprawy ich rentowności i dopiero potem myśleć o finansowaniu inwestycji. - Chodzi o uzdrowienie sytuacji w ochronie zdrowia, a nie tylko o unowocześnienie szpitali - mówi z naciskiem.

To rozumowanie (wpierw zmiany organizacyjne, potem pieniądze na inwestycje) nieprzypadkowo wpisuje się w koncepcję Funduszu Modernizacji i Restrukturyzacji. W województwie świętokrzyskim merytoryczną pomocą służył dr Adam Kozierkiewicz z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, współautor projektu FMiR.

Co na to politycy?

Niezależnie od tego, jakie będą efekty świętokrzyskiego pilotażu, trzeba też wspomnieć o okolicznościach, które mogą utrudnić lub uniemożliwić realizację całego projektu FMiR. Otóż dwa największe ugrupowania polityczne w swoich programach wyborczych wcale nie stawiają na rozwój szpitalnictwa.

Przeciwnie. PO mówi wprost o ograniczeniu hospitalizacji jako najdroższej ścieżki leczenia, co w konsekwencji może oznaczać polityczną zgodę na zamykanie zadłużonych, nieefektywnie działających szpitali. Z kolei PiS stawia na sieć szpitali, a to oznacza, że placówki, które znajdą się poza siecią, nie będą zasilane finansowo z publicznych pieniędzy, więc wiele z nich trzeba będzie zamknąć.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH