Pomorze: przekształcenia tak, ale bez fuzji marszałkowskich szpitali w trzech spółkach

Pomorski samorząd zmodyfikował poprzednią koncepcję zarządu województwa, który przygotowywał się do przekształcenia szpitali marszałkowskich i połączenia ich w trzech spółkach. Jak dowiedział się portal rynekzdrowia.pl, zmiana planu spowodowana była m.in. regulacjami wprowadzonymi ustawą o działalności leczniczej oraz poziomem finansowania świadczeń zdrowotnych na Pomorzu.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2010 r. gotowy był plan przekształcenia i konsolidacji 14 szpitali marszałkowskich w woj. pomorskim. Miały wejść w skład trzech spółek.

- Byłyby to spółki: słupska, gdyńska oraz gdańska. Zakończyliśmy już opracowanie inżynierii finansowej całego przedsięwzięcia - mówił nam we wrześniu 2010 r. Leszek Czarnobaj, ówczesny wicemarszałek woj. pomorskiego, a obecnie senator.

Projekt takiej konsolidacji na razie pozostanie jednak w szufladzie.

Sytuacja się zmieniła

- W poprzedniej kadencji byłam członkiem komisji zdrowia Sejmiku Województwa Pomorskiego i wspierałam marszałka Leszka Czarnobaja w jego działaniach. Ale obecnie mamy nowe realia - zaznacza Hanna Zych-Cisoń, wicemarszałek województwa pomorskiego odpowiedzialna m.in. za ochronę zdrowia.

I zwraca uwagę na zmiany, jakie nastąpiły podczas ostatniego kontraktowania świadczeń na Pomorzu: - Z dnia na dzień niektóre nasze lecznice otrzymały mniejsze kontrakty lub wcale nie dostały kontraktów dla pewnych oddziałów. Nikt nie może być pewny jutra i ten stan nie ulegnie zmianie, dopóki nie pojawią się ograniczenia w rejestracji nowych podmiotów - wicemarszałek.

Przyznaje, że samorząd województwa zaczął się poważnie obawiać o kondycję finansową swoich szpitali, dlatego pomysł przekształcenia ich wszystkich w spółki, musiał zostać ponownie przeanalizowany i zweryfikowany.

Komercjalizacja ruszy w lutym
- Przyjęliśmy opcję ostrożnego przyglądania się rozwojowi wydarzeń i szukania indywidualnych rozwiązań dla każdej placówki. W pierwszym etapie przewidujemy przekształcenie w spółki szpitali, które radzą sobie w tej chwili najlepiej  - informuje Hanna Zych-Cisoń.

- Czekaliśmy z tym do tej pory, ponieważ chcieliśmy ominąć proces likwidacji, przewidywany w poprzednio obowiązującej ustawie o ZOZ-ach - tłumaczy. - Pozostałe duże lecznice chcemy wzmocnić, aby miały siłę iść w przyszłości w kierunku spółek.

Już w lutym br. ruszą przekształcenia w gdańskim Szpitalu Dziecięcym „Polanki” (tu rozważany jest również udział innych podmiotów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego) oraz w Szpitalu Specjalistycznym Prabutach.

Przekształcenie w spółkę kapitałową czeka także, po analizie, Przemysłowy Zespół Opieki Zdrowotnej w Gdańsku. Gdańska Wojewódzka Przychodnia Stomatologiczna prawdopodobnie zostanie przeznaczona do sprzedaży w drodze przetargu w celu wyłonienia podmiotu, który przejmie jej mienie, działalność i pracowników.

Konsolidacje
- W 2011 r. poczyniliśmy także pewne ruchy konsolidacyjne: SPZOZ w Nowym Dworze Gdańskim, przeznaczony początkowo do sprzedaży, połączyliśmy z Powiatowym Centrum Zdrowia Sp. z o.o. w Malborku, w którym 100% udziałów ma Powiat Malborski - przypomina wicemarszałek.

Szpital po połączeniu obsługuje obszar, na którym mieszka 100 tys. osób. - Fakt, że udało się doprowadzić do tej konsolidacji oznacza, że różne organy założycielskie i różne szczeble samorządu mogą porozumieć się w ważnych sprawach – podkreśla Hanna Zych-Cisoń.

Dodaje: - Tym razem wspólnie ze Starostwem Powiatowym w Malborku doszliśmy do wniosku, że połączenie obu lecznic będzie lepsze od sprzedaży SPZOZ w Nowym Dworze Gdańskim. Ta opcja niosła przecież wiele znaków zapytania. Nie wiedzieliśmy, kto kupi szpital i jakie świadczenia będzie w nim oferował.

Także w ub.r. do Szpitala Specjalistycznego im. św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie przeniesiona została zadłużająca się Wojewódzka Poradnia Sportowo-Lekarska.

Plany konsolidacyjne dotyczą także szpitala psychiatrycznego w Słupsku. Na razie świadczenia są tam udzielane w trzech różnych miejscach. Mają zostać połączone w budynku opuszczonym po przeprowadzce Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego.

- Następny krok to rozmowy z samorządem miejskim w Słupsku oraz Powiatem Słupskim i utworzenie spółki, która zorganizowałoby ważny zakres opieki środowiskowej - mówi wicemarszałek.

Sprzedaż części szpitala?
Największym problemem są dla samorządu województwa dwie najbardziej zadłużone lecznice: Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie (86 mln zł) oraz Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku (33 mln zł).

- Obie placówki mają zadłużenie na poziomie kontraktu i zgodnie z europejskimi standardami powinny zostać przewidziane do likwidacji. Takiej decyzji nie możemy jednak podjąć, ponieważ wspomniane szpitale mają strategiczne znaczenie dla ochrony zdrowia mieszkańców regionu - informuje Hanna Zych-Cisoń.

- Pozostaje „postawienie ich na nogi”, a następnie rozważenie przekształcenia - stwierdza. - Jedną trzecią środków odzyskamy z tzw. planu C, czyli z ustawy o działalności leczniczej, ale reszta musi pochodzić z innych źródeł, co dla budżetu województwa może okazać się bardzo bolesnym doświadczeniem.

Zarząd województwa pomorskiego obawia się również innego czarnego scenariusza: zadłużenia się Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, który ze względu na ogromne koszty amortyzacji (nowy obiekt z nowoczesnym sprzętem) może popaść w problemy finansowe.

W przypadku największej bolączki pomorskiego samorządu, tj. szpitala w Kościerzynie, rozważane są rozwiązania w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, np. zbycie części lecznicy, ale w sposób, który nie ograniczy udzielania świadczeń oferowanych obecnie w placówce.

Spółki powinny współpracować
Pomysł sprzedaży pojawił się także w przypadku Szpitala Studenckiego w Gdańsku, który po utracie kontraktu na kardiologię przeżył finansową zapaść. Ostatecznie zwyciężyła idea połączenia go z Uniwersyteckim Centrum Klinicznym.

Jednak i tu warunkiem jest zakres świadczeń, który nie będzie stanowił konkurencji dla pozostałych lecznic Trójmiasta.

- O konsolidacji wielu szpitali w jednej spółce na razie nie myślimy - przyznaje Hanna Zych-Cisoń. - Wychodzę raczej z założenia, że spółki same, bez narzucania niczego z góry, zaczną ze sobą współpracować. W tej formule nie ma zbyt wiele miejsca na regionalne ambicje, tu trzeba stawiać na racjonalne myślenie.

- Kontrakt to nie wszystko, potrzebna jest również organizacja i współpraca. Jeśli spółka dostrzeże w tym korzyść, w sposób naturalny połączy się z inną. Naszą rolą jest natomiast koordynacja tych działań oraz stworzenie spójnego systemu informatycznego dla całego województwa, który w przyszłości umożliwi choćby wspólne zakupy - podkreśla wicemarszałek.

Więcej o planowanych przekształceniach szpitali marszałkowskich - w lutowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH