Pomorze: ginekolog-położnik z "jedynką" samodzielnie nie może leczyć

Podczas niedawnych konkursów na opiekę ambulatoryjną pomorski NFZ zastosował nowe kryteria kontraktowania. Specjalizacyjna "jedynka" lekarza, to dla Funduszu kiepskie referencje. Tak można stracić kontrakt.

Po kilkunastu latach pracy jedyna poradnia dla kobiet na sopockim Brodwinie nie uzyskała kontraktu z pomorskim NFZ. Powód: prowadząca ją lekarka posiada specjalizację pierwszego stopnia z położnictwa i ginekologii. NFZ chce teraz, by pacjentów leczyli specjaliści z tzw. dwójką.

Jeśli poradnia  zgłosiła w ofercie konkursowej do pomorskiego NFZ, że świadczenia będzie wykonywał lekarz z I stopniem specjalizacji, to otrzymywała aż o 30 punktów mniej (na 95 możliwych) niż oferta poradni zatrudniającej lekarzy z II stopniem specjalizacji - podaje Dziennik Bałtycki.

- Z dnia na dzień zostałam bez pracy, a moje pacjentki straciły lekarza, którego same sobie wybrały - mówi lekarz Jolanta Brząkała-Brunka prowadząca poradnię dla kobiet.

Jak tłumaczy, ze względu na to, że poradnia jest zarejestrowana jako tzw. indywidualna praktyka lekarska, nie może zatrudnić w niej ginekologa z "dwójką". Jej samej też nie zatrudni żadna inna poradnia, bo NFZ wymaga, by przyjmowali w niej jedynie lekarze, których wcześniej poradnia przedstawiła im w ofercie.

Więcej: http://www.dziennikbaltycki.pl
Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH