Pomorze: dosyć negatywnych emocji wokół PCT

Odbudowa wizerunku i dokończenie rozbudowy szpitala - to wyzwania, jakim zdaniem Mieczysława Struka marszałka województwa pomorskiego, ma sprostać nowa dyrektor Pomorskiego Centrum Traumatologii.

Nowym dyrektoram Pomorskiego Centrum Traumatologii została dr Małgorzata Bartoszewska-Dogan, dotychczas pełniąca funkcję zastępcy dyrektora Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni-Redłowie.

Zarząd Województwa pomorskiego o nominacji zdecydował z pominięciem konkursu. Jak tłumaczy na łamach Dziennika Bałtyckiego Mieczysław Struk, trójka kandydatów, która wystartowała w konkursie budziła liczne kontrowersje.

– Stanu prowizorki, w której dyrektor Jarosław Litwin kieruje jednocześnie dwoma szpitalami, PCT i Studenckim, nie dało się dalej przedłużać – wyjaśniał tę decyzję marszałek.

Na braku nominacji dla obecnie zarządzającego placówką dyrektora Litwina mogła zaważyć m.in. porażka obu kierowanych przez niego lecznic w konkursach na świadczenie usług dla oddziałów kardiologicznych. Chociaż marszałek otwarcie nie chce się na ten temat wypowiadać.

Struk zapowiada jednak, że jeżeli NFZ nie przekaże dodatkowych środków na kontrakty dla pomorskich oddziałów kardiologicznych – o tym Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ ma zdecydować na przełomie marca i kwietnia –  to i tak w przypadku PCT nie ma mowy o zaprzestaniu jego funkcjonowania. 

– Oddział będzie funkcjonować nawet, jeśli przez okres przejściowy będzie finansowany z innych puli niż NFZ – zaznacza.

Jednym z pierwszych zadań nowego dyrektora lecznicy będzie doprowadzenie do zakończenia przeciągającej się budowy bloku operacyjnego z oddziałami łóżkowymi. Na tę inwestycję samorząd województwa przeznaczył blisko 100 mln zł. Budowa miała być zakończona jesienią zeszłego roku

Jednak największym wyzwaniem nowej dyrekcji będzie odbudowa autorytetu tej skompromitowanej w ostatnim czasie lecznicy.

Przypomnijmy. Zamieszanie wokół PCT wybuchło pod koniec 2010 r., po nagłośnieniu przez media przypadku Szwedki, która po zabiegu powiększenia piersi w tej lecznicy, zapadła w śpiączkę. Według towarzyszącego Szwedce narzeczonego, po zabiegu nie zapewniono jej odpowiedniej opieki lekarskiej.

Z dokumentacji wynika, że dopiero po dwóch godzinach od utraty kontaktu z operowaną kobietą poproszono o konsultację internistyczną, następnie neurologiczną. Dopiero po sześciu godzinach została przeniesiona na oddział intensywnej terapii.

Kobieta obecnie jest w stanie wegetatywnym: jej mózg jest prawdopodobnie nieodwracalnie uszkodzony wskutek niedotlenienia.

Po tym tragicznym wydarzeniu w PCT przeprowadzono szereg kontroli. W ich trakcie ujawniono liczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpitala. De facto nie miał on uprawnień, żeby wykonywać operacje z zakresu chirurgii plastycznej.

Więcej:  www.dziennikbaltycki.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH