Pomorskie: tak pacjenci tworzą kolejki

Szefowie poradni i przychodni skarżą się na problem z pacjentami, którzy nie odwołują wizyt. W niektórych placówkach co czwarty pacjent zarejestrowany do lekarza nie stawia się na wizytę bez odwołania jej - informuje Gazeta Wyborcza.

- W tej chwili w naszej poradni czeka się na wizytę półtora roku. Gdyby pacjenci odwoływali wizyty, na których się nie zjawiają, ten czas skróciłby się nawet o połowę - mówi prof. Krzysztof Sworczak, kierownik Kliniki Endokrynologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Podobnie jest w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. W pierwszych tygodniach 2014 roku do poradni chorób tkanki łącznej zgłosiło się 85 proc. zapisanych pacjentów, ale już do poradni hematologicznej ok. 60 proc., a endokrynologicznej - ok. 55 procent. W konsekwencji na wizytę czeka się półtora roku.

Szefowie placówek zauważają pewną prawidłowość: im bardziej odległy termin wizyty, tym więcej pacjentów się nie zjawia. Jeśli trzeba czekać na wizytę kilka miesięcy, to pacjenci szukają poradni, w której lekarz przyjmie ich szybciej. Zapisują się do specjalisty nawet w trzech różnych placówkach. Idą na wizytę tam, gdzie termin był najkrótszy i nie przywiązują wagi do tego, że w dwóch pozostałych lekarz będzie na nich czekał.

Więcej: http://trojmiasto.gazeta.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH