Podległe marszałkowi województwa pomorskiego lecznice zostaną przekształcone w spółki prawa handlowego.

18 szpitali podległych marszałkowi tego województwa jest zadłużonych na łączną kwotę 430 mln złotych. Leszek Czarnobaj - wicemarszałek województwa twierdzi, że na same odsetki od kredytu tylko Szpital Wojewódzki w Gdańsku wydał w ubiegłym roku 5 mln zł. Te długi nie pozwalają na normalne działanie, nie mówiąc o inwestycjach czy wyższych pensjach dla pracowników.

Urząd Marszałkowski w Gdańsku weźmie więc udział w rządowym programie przekształcania szpitali w spółki prawa handlowego, licząc na korzyści, wynikające z założeń projektu „Ratujmy polskie szpitale”. W opinii wicemarszałka województwa w przypadku pomorskich szpitali umorzenie długów publicznoprawnych dotyczyć będzie kwoty 60 mln złotych. Ponadto, jeśli również zgodnie z założeniami programowymi rząd przejmie całość kredytów poręczonych przez samorząd, a szpitalom uda się ułożyć z wierzycielami w sprawie umorzenia części długów i drugą połowę zadłużenia pokryje rząd, Urząd Marszałkowski jako organ założycielski szpitali zyska ok. 200 mln zł.

Marszałkowskie szpitale, które od 2010 r. będą spółkami, to m.in. Szpital Wojewódzki w Gdańsku, Szpital na Zaspie, Szpital Matki i Dziecka w Oliwie.

Warto przypomnieć, że przekształcenie zoz-ów ma polegać na tym, że samorząd najpierw spłaci dług lecznicy, potem zlikwiduje zoz i powoła spółkę. Szpitale spółki nadal będą leczyły pacjentów w ramach składki. Majątek ZOZ-ów - ziemia, budynki - pozostanie własnością samorządów, spółki zaś będą go tylko dzierżawić. Decyzję o wpuszczeniu do spółki prywatnego inwestora podejmie rada powiatu lub sejmik.

Przez pięć lat spółki nie będą mogły zmniejszyć zakresu świadczonych usług medycznych. Będą go za to mogły poszerzyć, np. o płatne zabiegi, na które dziś pacjent czeka wiele miesięcy.

Pieniądze będą pochodziły z tych samych źródeł co dziś: głównie z NFZ (który płaci lecznicy nie tylko za wykonane usługi medyczne, ale także na płace i podwyżki dla lekarzy oraz obsługę zadłużenia placówki), od organu założycielskiego, np. marszałka lub gminy (przede wszystkim na inwestycje), z ministerstwa (np. na wysokospecjalistyczne zabiegi).

Resort zdrowia uważa ponadto, że dzisiaj ZOZ-y działają według specyficznego systemu zarządzania, np. nie mogą ogłosić upadłości, a dyrektor nie ponosi odpowiedzialności finansowej za długi firmy. Dlatego mogą się zadłużać aż do blokady kont przez komornika. Spółka prawa handlowego może upaść, a w razie kłopotów musi wdrożyć plan naprawczy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH