Pomorskie: spór o kontraktowanie kardiologii - kto zyskał, kto stracił

We władzach Pomorskich Centrów Kardiologicznych, które mają przejąć pacjentów m.in. Szpitala Morskiego w Gdyni (NFZ nie zamierza podpisać z nim kontraktu na kardiologię) zasiadają były i obecny wojewódzki konsultant w dziedzinie kardiologii.

Jak podaje RMF24,  PCK mają swoje oddziały kardiologiczne w szpitalach w Wejherowie i Starogardzie Gdańskim. Zgodę na dzierżawę pomieszczeń wydał dyrektorom wspomnianych lecznic Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego. Według Macieja Łukowicza, byłego już dyrektora wydziału zdrowia UMWP, nie jest to niezgodne z prawem, ponieważ ustawa o Zakładach Opieki Zdrowotnej zezwala na wynajem pomieszczeń szpitali publicznych prywatnym firmom tylko wówczas, gdy nie prowadzą działalności konkurencyjnej dla publicznych placówek. 

W szpitalu w Wejherowie działa jednak oddział kardiologii i według pracowników NFZ wynajęcie pomieszczeń Pomorskim Centrom Kardiologicznym może być złamaniem ustawy.

Dodatkowo, wśród założycieli prywatnej spółki znajdują się były i obecny wojewódzki konsultant w dziedzinie kardiologii, prof. Andrzej Rynkiewicz i Grzegorz Raczak, którzy szefują ponadto klinikom kardiologicznym Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Prof. Grzegorz Raczak zapewnił jednak, że gdy zorientował się, że działalność Pomorskich Centrów Kardiologicznych szkodzi szpitalom marszałkowskim, natychmiast złożył rezygnację z pracy w radzie nadzorczej.

Jak informował wcześniej portal rynekzdrowia.pl, marszałek województwa pomorskiego i wojewoda pomorski zaapelowali do minister zdrowia i prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o pilną interwencję ws. oddziałów kardiologicznych w trzech trójmiejskich szpitalach, które nie otrzymały kontraktów na świadczenie usług w 2011 r.

Likwidacja grozi trzem oddziałom kardiologicznym w Trójmieście: w Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni Redłowie, w szpitalu studenckim i w Pomorskim Centrum Traumatologii w Gdańsku. Rocznie pod opieką tych oddziałów było ok. 5 tys. pacjentów. Dysponują one w sumie 100 łóżkami.

Mimo protestów wojewody pomorskiego i prezydenta Gdyni, Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ nie planuje zmiany decyzji w sprawie kontraktowania świadczeń kardiologicznych we wspomnianych placówkach.

Szpital Morski w Gdyni odwołał się od decyzji NFZ.  Jeśli nie zostanie ona uwzględniona, Pomorze straci szansę na utworzenie Ośrodka Niewydolności Serca, który miał działać w Szpitalu Morskim w Gdyni. Zagrożone jest też istnienie samego oddziału kardiologii.

Mariusz Szymański, rzecznik Pomorskiego OW NFZ, podkreślił w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że większy kontrakt dla kardiologii otrzymały natomiast: Szpital Miejski w Gdyni, Szpital Specjalistyczny w Chojnicach oraz dwa inne podmioty niepubliczne działające w Wejherowie i Starogardzie Gdańskim.

– Pojawiły się nowe podmioty, które oferowały nowoczesny sprzęt i świetną kadrę, w związku z czym dostały kontrakty. Dlatego też inne placówki otrzymały mniej pieniędzy, albo w ogóle nie mają kontraktu – dodał rzecznik.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH