Pomorskie: sanepid zbadał szpitalne posiłki - za dużo soli, za mało... Nie zawsze można liczyć na smaczny i pożywny posiłek w szpitalnym łóżku. Fot. Fotolia

Przesolone dania, przetworzone produkty, dieta tłusta i mało urozmaicona - Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku skontrolowała jakość posiłków w pomorskich szpitalach.

Jak informuje Dziennik Bałtyki, pomorski sanepid wziął pod lupę 11 szpitalnych jadłospisów na kolejnych 10 dni. W dziesięciu z nich stwierdzono nieprawidłowości, tj. małe urozmaicenie posiłków, zbyt małą ilość owoców i warzyw, brak w diecie mlecznych napojów fermentowanych, brak źródła pełnowartościowego białka w posiłkach, zbyt duży udział w diecie czerwonego mięsa i jego przetworów, a także podaż przetworów mięsnych o niskiej wartości odżywczej i wysokiej zawartości tłuszczu.

Ponadto sanepid na trzy z 11 skontrolowanych szpitali nałożył obowiązek poprawy stanu technicznego pomieszczeń i wyposażenia bloków kuchennych. Dyrekcje skontrolowanych szpitali otrzymały od Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku szczegółowe oceny żywienia pacjentów.

Więcej: www.dziennikbaltycki.pl

W czasach, gdy prawie wszyscy pacjenci mają przy sobie telefon z aparatem fotograficznym, zdjęcia posiłków z polskich szpitali wywołują spore emocje. Profil ''Posiłki w szpitalach'' na Facebooku obserwuje ponad 132 tys. osób. Każde zdjęcie spotyka się z żywiołową reakcją. Choć nie brakuje dobrych przykładów, przeważają klasyki - parówki, pasztety, konserwy, topione serki...

Nie trzeba być specjalistą, żeby gołym okiem dostrzec niską jakość produktów. Biały jak ściana, zbity chleb, opuchnięte blade parówki, półprzezroczysty keczup, kosteczka masłopodobnej masy, połówka taniego serka topionego, salceson, kawałeczek pasztetówki.

Mgr Aneta Kościołek, dietetyk i nauczyciel akademicki przeglądając zdjęcia z ''Posiłki w szpitalach'', załamuje ręce.

- Posiłek składający się z pieczywa pszennego oraz kawałka sera topionego lub parówki z całą pewnością jest nieodpowiednio zbilansowany. Brakuje w nim pełnowartościowego białka, błonnika, a przede wszystkim witamin. Co więcej serek topiony czy kiepskiej jakości kiełbasa nie powinny być podawane w ramach diety łatwostrawnej i jej modyfikacji, a także osobom z chorobami układu krążenia, ale niestety jest to częstym błędem w wielu szpitalach - mówi Aneta Kościołek.

Czytaj też: Dwie kromki chleba i parówka - pacjenci fotografują szpitalne posiłki

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH