Pomorskie: ponad 88 proc. mieszkańców regionu z dostępem do POZ

Podstawową opiekę zdrowotną w woj. pomorskim ma zapewnione ponad 88 procent mieszkańców regionu. NFZ podaje, że najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie bytowskim, gdzie POZ ma zapewnioną niespełna 28 proc. mieszkańców.

Pomorski oddział NFZ w Gdańsku podał w poniedziałek (5 stycznia), że w Pomorskiem kontrakty na obecny rok mają podpisane 382 przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej, a 76 - nie, co oznacza, że nie świadczą one obecnie pomocy lekarskiej. Rzecznik prasowy pomorskiego NFZ Mariusz Szymański poinformował, że podstawową opiekę zdrowotną w województwie zapewnione 88,05 procent mieszkańców regionu.

Wszystkie przychodnie podpisały aneksy do umów na 2015 rok w powiatach: chojnickim, człuchowskim, kartuskim, kościerskim, sztumskim, malborskim i w tczewskim oraz w Gdyni. Niewiele poniżej 100 proc. świadczeniodawców podpisało w powiatach: kwidzyńskim (97,6 proc.) i puckim (96,7 proc.) i w Sopocie - 94 procent. W powiecie wejherowskim zabezpieczenie jest na poziomie 92 procent. Większość, ponad 20 świadczeniodawców, podpisała aneksy w niedzielę. W Gdańsku umowy podpisało 77,5 proc. przychodni.

Szymański podał, że najgorsza sytuacja jest w powiecie bytowskim, gdzie POZ ma zapewnione 27,8 proc. mieszkańców. Zauważył, że sytuacja w tym powiecie od piątku znacznie się poprawiła, bo wtedy opiekę miało zabezpieczoną tylko ok. 11 proc. mieszkańców. Zapewnił, że obecnie pomoc medyczną można otrzymać w szpitalach w Miastku i w Bytowie, gdzie został w trybie nadzwyczajnym zorganizowany punkt świadczenia podstawowej opieki zdrowotnej. Szpitale świadczą pomoc na podstawie porozumienia zawartego z NFZ.

Rzeczniczka szpitala powiatowego w Bytowie Ewa Wichłacz powiedziała PAP, że w poniedziałek pacjenci przyjmowani są na bieżąco.

- Nie ma wielu pacjentów, w ciągu godziny przyjmowanych jest 10-12 osób dorosłych oraz 6-7 dzieci - podała.

Poinformowała, że w piątek do południa przyjętych zostało około 100 pacjentów.

- Nie ma problemu z zapewnieniem pomocy medycznej - dodała.

W związku z brakiem porozumienia ministerstwa zdrowia z Porozumieniem Zielonogórskim (skupiającym lekarzy rodzinnych) ws. kontraktów na 2015 r. część lekarzy po 1 stycznia nie otworzyła swoich przychodni i gabinetów. Punktami spornymi są m.in. nowe obowiązki lekarzy rodzinnych związane z wejściem w życie pakietu onkologicznego oraz sposób finasowania POZ.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz powiedział w niedzielę, że nie będzie negocjacji z lekarzami z PZ, dopóki stosują szantaż, wykorzystując pacjentów.

- Jesteśmy otwarci na spotkania, ale warunkiem jest otwarcie przychodni - zaznaczył. Lekarze z PZ odpowiadają, że minister wziął pacjentów jako zakładników i że są gotowi do rozmów, jeśli tylko będzie wola strony rządowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH