Problemy z nostryfikacją dyplomów i różnice w przygotowaniu zawodowym utrudniają zatrudnianie specjalistów z Ukrainy w szpitalach wschodniej Polski.

Przekonał się o tym Leszek Czerwiński – dyrektor Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, który był zainteresowany zatrudnieniem, m.in. dr Lesi Wus ze Lwowa, kierującej lwowskim Szpitalem nr 6 z poradniami ginekologicznymi i oddziałem ginekologicznym jednego dnia. W rejonie działania jej szpitala mieszka 25 tys. osób, w szpitalu rocznie przyjmowanych jest 800 porodów.

Dyrektor Czerwiński nawiązał kontakt z lwowskim szpitalem, gdy ginekolodzy zatrudnieni w Szpitalu Miejskim odeszli z pracy. Był co prawda come back rzeszowskich położników, poprzedzony negocjacjami z dyrekcją, o czym pisał portal rynekzdrowia.pl, ale zaproszenie lwowskich lekarzy do Rzeszowa pozostało aktualne.

W trakcie wizyty dr Lesia Wus  zwiedziła szpital i była pod wrażeniem jego wyposażenia oraz pracy lekarzy. Przyznała, że na Ukrainie nie robi się kobietom ciężarnym zdjęć macicy i jajników, a w jej szpitalu nie ma tomografu. Ponadto lekarz ginekolog nie ma prawa do wykonania badania USG. Różnic okazało się być więcej i to związanych z samym systemem kształcenia i zdobywania kwalifikacji przez lekarzy w Polsce i na Ukrainie.

– W Polsce, jeśli ktoś ma specjalizację w ginekologii i położnictwie, to musi umieć przyjąć nie tylko poród, ale także zrobić operację ginekologiczną, cesarskie cięcie – przypomina dr Krzysztof Botiuk, ordynator oddziału ginekologicznego w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie – Na dyżurze wszak może mu się trafić pacjentka, która będzie wymagała takiej interwencji. Na Ukrainie natomiast, jak wyjaśniała lekarka, jest kilka stopni specjalizacji, do których są przypisane czynności, które może wykonywać samodzielnie.

Lwowska lekarka chętnie przeniosłaby się do Polski, ale kwestie formalne są trudne do pokonania. Lekarz, którzy chce pracować w Polsce, musi mieć prawo pobytu, zdać egzamin z języka polskiego, zostać dopuszczony przez ministerialną komisję do stażu podyplomowego, a potem zdać Lekarski Egzamin Państwowy. Jeśli chce pracować jako specjalista, musi jeszcze odbyć staż specjalizacyjny, który trwa 5-6 lat i również kończy się egzaminem państwowym.

Dr Lesia Wus twierdzi, że w związku z tym, że procedury w Polsce trwają tak długo, wielu lekarzy z Ukrainy zdecyduje się na wyjazd do Czech, gdzie kwestie formalne ograniczono do minimum i procedury wszelkie załatwia się w ciągu pół roku.

W opinii dr. Krzysztofa Szubera - szefa Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie, niektóre staże co prawda udałoby się skrócić, ale lekarz, który się na to zdecyduje, musi liczyć się z tym, że zajmie mu to 5-6 lat z powodu różnic właśnie w kształceniu lekarzy w Polsce i na Ukrainie .

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.