Chorym po udarach czy poważnych kontuzjach coraz trudniej dostać się do ośrodka rehabilitacyjnego ponieważ usprawnianie chorych staje się coraz bardziej deficytowym towarem. Brakuje pieniędzy na finansowanie nowoczesnych metod leczniczych, a i na te przestarzałe trzeba czekać nawet i pół roku w kolejce - podaje Głos Wielkopolski.

Na wolne łóżko w poznańskim Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym Szpitalu Klinicznym im. Wiktora Degi Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu pacjent musi czekać na rehabilitację nawet pół roku.

Dr. med. Hankę Hertmanowską, ordynatora Oddziału Neurologii w poznańskim Szpitalu Wojewódzkim, nie dziwią narzekania pacjentów na to, że zostają bez leczenia rehabilitacyjnego. Według niej, polski pacjent jest ratowany z udaru podobnie skutecznie jak w innych krajach, ale brak rehabilitacji zaprzepaszcza wysiłki lekarzy.

- Chory powinien trafiać do ośrodka prosto ze szpitala, najwyżej z przerwą dwudniową, bo tak jest w cywilizowanych krajach. U nas tymczasem nie ma nawet rehabilitacji domowej, a terminy wczesnego usprawniania są nieporozumieniem - mówi dziennikowi poznańska neurolog.

Prof. Jerzy Kiwerski, były konsultant krajowy w dziedzinie rehabilitacji medycznej, wyznaczył czas oczekiwania na wczesną, a więc natychmiastową interwencję na 2-3 tygodnie. Chodzi tutaj o chorych po urazach ośrodkowego układu nerwowego, udarach, zawałach, operacjach. Przewlekłym chorobom narządów ruchu specjalista daje czas 2-3 miesiące.

Tymczasem Szpital Kliniczny im. Wiktora Degi w Poznaniu, w którym od lat oblegana jest rehabilitacja, zamknął już zapisy na ten rok. Na pierwszeństwo mogą liczyć tylko chorzy kierowani bezpośrednio przez szpital. Inni pacjenci musza czekać kilka miesięcy.

Lecznica nie widzi jednak możliwości, skrócenia kolejki, przy obecnych wycenach, jakie narzuca NFZ. I bez drastycznych oszczędności na rehabilitowaniu dokładano co roku ponad 3 mln zł z kasy szpitala. Na ten rok wykreślono jednak z listy oferowanych zabiegów te kosztowne: hydroterapię, zabiegi parafinowe i krioterapię, ale i tak nadal usprawnianie chorych jest deficytowe.

Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Poznaniu na oddział dzienny zapisał 408 chorych. Ostatniemu z tej listy przyjdzie czekać 167 dni. Jeszcze dłużej poczeka pacjent, który zarezerwował wolne łóżko, bo 426 dni.

Co na to NFZ, od którego zależy wysokość kontraktów?
- Rehabilitacja stanowi jeden z priorytetów naszej polityki zdrowotnej; w 2004 w Wielkopolsce wydaliśmy na ten cel 61 mln zł, w tym roku wydatki wzrosną do 126 mln złotych. Obecnie analizujemy realizację świadczeń w I kwartale tego roku, aby ocenić, w jakim stopniu pokrywane jest zapotrzebowanie na te usługi - informuje Marta Banaszak-Osiewicz z Wielkopolskiego Oddziału NFZ.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH