Podzwonne dla szpitalnych spółek pracowniczych

Spółka pracownicza pasuje do szpitala jak pięść do oka - pracownicy nie są w stanie zgromadzić takich środków, żeby zapewnić placówce normalne funkcjonowanie i rozwój. Mimo to samorządy będące organami założycielskimi, zdopingowane do przekształceń ustawą o działalności leczniczej, namawiają pracowników, żeby przejmowali lecznice.

Zarząd województwa śląskiego wyznaczył Joannie Niestrój-Ostrowskiej, dyrektor Szpitala Chorób Płuc w Pilchowicach, podstawowe zadanie: do 2013 roku ma zrealizować program naprawczy i zbilansować finanse, by potem placówkę można było przekształcić w spółkę pracowniczą i przekazać załodze.

Pogorszenie nastrojów
- Jeszcze kilka miesięcy temu nastroje wśród załogi były optymistyczne, wskazywały na to wyniki referendum. Jednak realizacja programu naprawczego związanego z redukcją zatrudnienia ostudziła emocje. Atmosfera jest zła i nie wiem, czy osoby deklarujące wykupienie udziałów nie rozmyślą się - opowiada nam Niestrój-Ostrowska.

W ubiegłorocznym referendum wzięło udział ponad 70 pracowników - 22 zadeklarowało zamiar przystąpienia do spółki i wykupienie udziałów. Wysokość jednego ustalono na 1000 zł. Wśród chętnych po jednej trzeciej stanowili lekarze, pielęgniarki i pozostały personel.

- Sytuacja zewnętrzna nie jest teraz dobra. Śląski OW NFZ dostał mniej pieniędzy, a z uwagi na naszą specyficzną ofertę, nie będzie raczej zainteresowania komercyjnymi usługami. Jedynie porady i zabiegi rehabilitacyjne będą być może w sferze zainteresowań prywatnych pacjentów. Zresztą to nie ta skala finansowa… Jesteśmy placówką leczącą choroby płuc i nikt nie zapłaci za leczenie z własnej kieszeni - dzieli się wątpliwościami dyrektor szpitala.

- Gdyby się znalazł strategiczny udziałowiec, to spółce stworzonej przez pracowników byłoby łatwiej. Ale bardzo trudno o inwestora dla takiego szpitala, jak nasz - przyznaje ze smutkiem Joanna Niestrój-Ostrowska.

Zarząd województwa nie chce nim być. Dla samorządu liczą się placówki o strategicznym znaczeniu. Natomiast szpital w Pilchowicach nie jest duży, ma 110 łóżek. Jego kontrakt z NFZ w 2011 roku to blisko 6 mln zł.

Prowadzi oddziały rehabilitacji oddechowej, przewlekłych chorób płuc i gruźlicy, chorób płuc i chemioterapii nowotworów. Przy szpitalu funkcjonuje laboratorium, pracownia bronchoskopii, EKG, RTG, USG i spirometrii. Placówka oferuje również świadczenia rehabilitacyjne.

Powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki
Szpital w Knurowie (województwo śląskie) od 2010 roku jest spółką z o.o. z 21-procentowym udziałem starostwa. Resztę udziałów kupili pracownicy. Załoga nie została więc pozostawiona sama sobie. Ale czy w razie kłopotów może liczyć na samorządowego akcjonariusza?

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH