Podlaskie: tu także dyrektorzy szpitali nie podpisywali umów...

.... z NFZ na proponowanych im warunkach i MZ znalazło dodatkowe 870 milionów zł.

Szpitale żądają coraz większych kwot w ramach kontraktu, bo nie są w stanie leczyć wszystkich pacjentów za zaproponowane im pieniądze. Pozostałe zabiegi, które wykonywane są ponad limit przewidziany kontraktem - tzw. nadwykonania - to duży problem. Zarówno dla szpitali jak i NFZ. Do tej pory Fundusz płacił za nie, czasem pod groźbą procesu sądowego, ale płacił. Teraz szpitale w kontekście płatności za nadwykonania szpitale słyszą „nie”. Ograniczają więc działalność.

Kiedy okazało się, że kontrakty na 2010 rok mają być niższe niż tegoroczne, dyrektorzy wielu szpitali wyrazili jasno swoje stanowisko - takich kontraktów nie podpiszą! Groziło to bowiem ich placówkom utratą płynności finansowej, brakiem pieniędzy nawet na podstawowe zabiegi i operacje, o lekach nie wspominając.

„Podpisanie takiej oferty to samobójstwo. Nie zgodzimy się na okradanie pacjentów, bo dla niektórych z nich to naprawdę wyrok śmierci” – stwierdzili zgodnie dyrektorzy szpitali w województwie podlaskim. Poparli ich starostowie i zarząd województwa. Jednolite i zdecydowane stanowisko dyrektorów placówek przyniósł skutek. Resort zaczął nerwowo szukać pieniędzy.

Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia poinformował, że resort wygospodarował dodatkowe pieniądze. Plan finansowy trafił teraz do ministerstwa finansów. Kiedy tylko zostanie podpisany, pieniądze trafią do oddziałów funduszu w całej Polsce.

– Kiedy będzie informacja o zatwierdzeniu nowego planu, uwzględniającego dodatkową pulę pieniędzy jeszcze nie wiadomo –mówi portalowi rynekzdrowia.pl rzecznik resortu.

Nie wiadomo, ile pieniędzy z tej dodatkowej puli przypadnie poszczególnym oddziałom Funduszu. Ministerstwo Zdrowia zapewnia jednak, że nie będą to kwoty mniejsze, niż te przeznaczone na upływający rok, o czym wcześniej wielokrotnie mówiła juz minister Ewa Kopacz.

– Zaproponowano nam o 20 milionów mniejszą stawkę, niż mieliśmy w tym roku. Nie wiem, czy ktoś pomyślał o tym, że przy takiej kwocie dostępność pacjentów do świadczeń byłaby praktycznie zerowa – stwierdza Bogusław Poniatowski, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, który był załamany pierwszą propozycją. Podkreśla, że na pewno nie podpisze kontraktu, który będzie choć minimalnie mniejszy niż tegoroczny.

Odrębną jest sprawa dotychczasowych nadwykonań. Żaden szpital nie dostał pieniędzy za zabiegi wykonane ponad limit.

– Za 10 miesięcy tego roku nadwykonania wynoszą w lecznictwie szpitalnym 83 mln zł. Zgodnie z zapowiedziami, nasz oddział NFZ będzie stać tylko na zapłacenie nadwykonań w zakresie świadczeń nielimitowanych (porody, w tym opieka nad noworodkiem, transplantacje nerek, interwencyjne leczenie ostrych zespołów wieńcowych) oraz świadczeń zrealizowanych w zakresie anestezjologii i intensywnej terapii – stwierdza Adam Dębski, rzecznik Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH