GRUPA PTWP

Podlasie szykuje się na przegląd minister zdrowia

  • Kurier Poranny/Rynek Zdrowia
  • 29-09-2009 19:58

W ramach przeglądu działalności szpitali w połowie października minister zdrowia Ewa Kopacz spotka się z dyrektorami lecznic i samorządowcami z Podlaskiego. Cel spotkania: ocena sytuacji finansowej szpitali, kontrakty z NFZ, zatrudnienie i wykorzystanie łóżek szpitalnych. Nastroje: bojowe.

Bogusław Dębski, wicemarszałek województwa podlaskiego, uważa, że nie może być mowy o stawianiu dyrektorów szpitali na dywanik.

– To my możemy na ten dywanik postawić ministerstwo i NFZ – mówi Kurierowi Porannemu Dębski.

Zapewania, że wraz z samorządowcami i dyrektorami chętnie pokaże pani minister patologie funkcjonujące w służbie zdrowia. Chce, by był to była rzeczowa rozmowa, z receptami do wykorzystania.

W równie bojowym nastroju wypowiada się Teresa Kamińska, dyrektor Szpitala Gruźlicy i Chorób Płuc w Białymstoku. – Pani minister nie ma podstaw do krytykowania dyrektorów szpitali np. za długi. Sama była dyrektorem szpitala i szpital zostawiła zadłużony – denerwuje się Kamińska.

Jednocześnie każdy wszyscy podkreślają, że takie rozmowy są potrzebne i już dawno powinny się odbyć. – Jeżeli jakiś szpital ma w danym roku 50 milionów zadłużenia, to minister zdrowia od razu powinien reagować. Rozmawiać, szukać błędów, może zmienić menadżera – uważa Bogusław Poniatowski, dyrektor Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Czytaj więcej:    Ministerstwo Zdrowia |  Ewa Kopacz |  Bogusław Dębski |  przegląd szpitali

poglądy się zmieniają....
  • 2009-09-29
  • 21:35:56
  • ~uważny czytelnik
Wyjątki ze stenogramu sejmowego.Komisja Zdrowia /nr 8/ Data: 15-12-2005 Posłanka Ewa Kopacz (PO): Panie prezesie, czy panu nie nasuwa się w związku z tym taka refleksja, że skoro jest tak strasznie dużo nadwykonań w jednych placówkach, a w innych są środki, które zostają, to może jednak wysokość tych kontraktów nie jest odpowiednio podpisywana. Może analiza sytuacji zdrowotnej na terenie nie jest zbyt jasna dla płatnika, skoro lokujecie państwo pieniądze tam, gdzie nie są wykorzystywane, a tam, gdzie rzeczywiście są nadwykonania niestety słyszymy tylko od państwa narzekania, że nie macie pieniędzy na to, żeby zapłacić. Zastępca prezesa NFZ Janusz Wesołowski:To jest dla mnie sytuacja nieco dziwna, dlatego, że kontraktowanie opiera się na pewnym kontraktowaniu historycznym. Wielu świadczeniodawców kontraktuje budżetowo. Dyrektor szpitala jest zainteresowany tym, ile pieniędzy dostanie, a już nie do końca na jakie zakresy świadczeń zdrowotnych. Zapis w warunkach ogólnych kontraktowania na rok 2005 mówił o tym, że przesunięć między zakresami w ramach jednego rodzaju, rodzaj to jest szpitalnictwo, zakresy to poszczególne specjalności, można dokonać na końcu kwartału. Nie wiemy, dlaczego dyrektorzy szpitali nie zwracali się o dokonanie takich przesunięć. Mamy też informacje od dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ, że nie wyrażali zgody, żeby środki przesuwać ze świadczeń w ramach procedur ratujących życie i nielimitowanych, na inne świadczenia. Rzeczywiście, efekt jest taki, że na rachunkach Narodowego Funduszu Zdrowia środków zakontraktowanych a nie wykorzystanych było rzędu 600 do 800 mln zł. Potężna kwota. Faktycznie, potężna kwota. Ale dyrektorzy szpitali, świadczeniodawcy nie godzili się na aneksowanie i zmniejszenie planu finansowego. Nie godzili się. Dlatego wszystkie pieniądze, które można było zakontraktować opłacając tzw. nadwykonania w tym roku będą wykorzystane. Natomiast w związku z tym, że obowiązuje nas rozliczenie memoriałowe, czyli praktycznie do 20 stycznia planujemy, aby środki niewykorzystane, zakontraktowane a nie wykorzystane posłużyły do zawarcia ugód, bo taka formuła prawna jest możliwa i zapłacenia za procedury wykonane nadlimitowo, poza kontraktem. Na pewno środki te będą wykorzystane. Posłanka Ewa Kopacz (PO): Szkoda tylko, że tak późno.
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia