GRUPA PTWP

Podlasie nie skorzysta na zmianie algorytmu

  • Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia
  • 29-09-2009 21:08

W wyniku zmiany algorytmu podziału środków województwo podlaskie ma otrzymać w przyszłym roku o 9 mln zł więcej na ochronę zdrowia. Dyrektorzy szpitali uważają, że to kosmetyczna zmiana, a takie pieniądze starczą na dwa dni leczenia.

Podlaski oddział NFZ jest właśnie w trakcie rozmów z dyrektorami szpitali, ale dobrych wiadomości właściwie dla nich nie ma – informuje Gazeta Wyborcza.

Bożena Grotowicz, dyrektor SPZOZ w Bielsku Podlaskim, mówi, że zapowiedziano już, że lecznica nie ma co liczyć na zapłatę za nadwykonania a przyszłoroczne kontrakty będą jeszcze niższe. W jej opinii, placówka może dostać od kilkaset tysięcy złotych nawet do miliona złotych mniej niż w tegorocznym budżecie.

O pieniądzach za nadwykonania i przyszłorocznym budżecie w NFZ rozmawiał już też Sławomir Kosidło, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Białymstoku.

– Nasz szpital będzie miał o jakieś 2 mln zł mniej, co przy dotychczasowym zadłużeniu szpitala nie jawi się za dobrze – mówi Kosidło. - A jeśli do tego dodać jeszcze stopień inflacji, szpital straci w przyszłym roku jeszcze kilka milionów więcej.

Jak ustaliła Wyborcza, z rozmów szpitali z dyrektorem finansowym podlaskiego oddziału NFZ wynika, że zmiana algorytmu dla Białegostoku nic nie daje, a ze "ściany wschodniej" jedynymi, które dostaną z tego tytułu więcej pieniędzy, są województwa lubelskie i podkarpackie.

Przyszły rok ma być wyjątkowo trudny dla służby zdrowia. Nie ma mowy o zapłacie za nadwykonania dla szpitali.

W tej sytuacji coraz więcej szpitali coraz poważniej zastanawia się nad sprzedażą zobowiązań, jakie wobec nich ma NFZ, prywatnym firmom, które chcą same zająć się ściąganiem należności.

- Wolę sprzedać firmie skupującej zobowiązania NFZ-u za 50 procent niż z nim walczyć. Postawa funduszu w tej sprawie jest bowiem bardzo negatywna - przyznaje Gazecie Bożena Grotowicz.

W najbliższym czasie do Ministerstwa Zdrowia wybiera się delegacja z województwa podlaskiego. Z minister Ewą Kopacz ma rozmawiać m.in. o sytuacji podlaskich szpitali.

Czytaj więcej:    algorytm |  należność za nadwykonania |  algorytm podziału środków pomiędzy województwa |  Wojewódzki Szpital Zespolony w Białymstoku |  Sławomir Kosidło |  algorytm podziału środków na ochronę zdrowia |  Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Bielsku Podlaskim |  Bożena Grotowicz |  przegląd szpitali

Komentarz
  • 2009-09-29
  • 22:44:21
  • ~Porozumienie na Rzecz Obrony Szpitali
poglądy się zmieniają...
  • 2009-09-29
  • 21:39:43
  • ~uważny czytelnik
Wyjątki ze stenogramów sejmowych. Komisja Zdrowia /nr 15/ Data: 26-01-2006 Posłanka Beata Małecka-Libera (PO):
Temat dzisiejszego posiedzenia jest bardzo interesujący, a dyskusja zapewne będzie gorąca. Jednak powinna ona być jeszcze bardziej gorąca za rok, kiedy będziemy mogli porównać materiały, bo jak powiedzieli zarówno pan minister, jak i pan prezes, 2004 był rokiem zmian. Rzeczywiście danych z tego roku nie można odnieść do roku 2003. Tak więc mówimy o historii, o czymś, czego już nie zmienimy. Moje uwagi będą raczej ogólne. Nie będę się odnosić bezpośrednio do sprawozdania, natomiast chciałabym się z państwem podzielić kilkoma przemyśleniami.
Pan minister przed chwilą wyjaśniał nam, co to jest dostępność do świadczeń opieki zdrowotnej. Dostępność, to łatwość w uzyskaniu czegoś. Czy nasi pacjenci z łatwością uzyskują te świadczenia? Nie, a dotyczy to zarówno czasu, jak i miejsca. Nie będzie dostępności do świadczeń, dopóki będą limity. Musimy o tym mówić, skoro publiczne jednostki nie mogą przyjmować pacjentów tylko dlatego, że nie zapłacono im za świadczenia. To pierwsza sprawa.
Druga sprawa dotyczy nierówności podmiotów między publicznymi i niepublicznymi jednostkami służby zdrowia. Od dłuższego czasu poruszany jest problem, co poradzić w sytuacji, kiedy limit został przekroczony. Może jednostka mogłaby świadczyć usługi odpłatnie albo poprzez zwiększenie kontraktu. Dopóki zagadnienie limitów nie zostanie uregulowane, dopóty dostępność będzie ograniczona.
W związku z tym przypominam zasadę, która miała być przecież fundamentem reformy służby zdrowia, że pacjent ma prawo do wyboru zakładu opieki zdrowotnej. Zasada ta od początku nie jest realizowana. A od tego powinniśmy zacząć. Następna sprawa dotyczy kolejek, które tak naprawdę będziemy mogli poddać ocenie w przyszłej dyskusji. Z moich obserwacji wynika, że kolejki są fikcją. To też musimy sobie głośno powiedzieć. Po pierwsze, wiążą się z tym nie tylko problemy organizacyjne, niechęć lekarzy i pielęgniarek, czy brak orientacji wśród pacjentów. Przecież każdy pacjent poszukuje innych zespołów opieki zdrowotnej, gdzie dana usługa jest świadczona. Jeżeli pacjent
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia